Za nami dziesiąta kolejka spotkań Ligi Okręgowej 2015/2016, grupa: Katowice III.
W miniony weekend pogodan nie była zbyt łaskawa, było bardzo zimno.
Nasi piłkarze sprawili ogromną niespodziankę - pokonali niepokonanych.
Wilki Wilcza były niepokonane przez 9 kolejek i wreszcie się udało.
Szczegóły spotkania zostały opisane we wcześniejszym artykule.
Kolejną niespodzianką minionej kolejki jest pierwsza wygrana Fortuny Gliwice, która pokonała Jedność Jejkowice 3:2.
Na pierwszym miejscu w tabeli wciąż pozostają Wilki Wilcza, która z ilością 25 punktów.
Drugie miejsce zajmuje podobnie jak przed tygodniem Dąb Gaszowice tracąc do lidera tylko 3 pkt. Tym razem piłkarze Dębu pokonali wysoko Silesie Lubomie 4:1.
Na trzecie miejsce awansował z czwartego Naprzód Borucin dzięki wygranej z Zameczkiem Czernica 3:1.
Dzięki wygranej z Wilkami ŁTS awansował na czwarte miejsce w tabeli. Aktualnie tracimy do lidera tylko 5 punktów.
W całej kolejce padło 28 bramek, a stawkę jak poprzednio zamyka Zryw Radonia oraz Fortuna Gliwice.
W sobotę grali również Juniorzy Rafała Adamczyka. Wygrali z Gwiazda Chudów 7:0.
Bramki strzelali: Wycislik, Szozda po 2, Rochowicz Marcin, Zelek I Skladaniec po 1.
Serdecznie gratulujemy :-)
W dniu dzisiejszym nasz zespół pokonał na wyjeździe lidera rozgrywek - drużynę Wilki Wilcza. Spotkanie zakończyło się wynikiem 1:2 dla ŁTSu.
Mecz w Wilczej dostarczył wielu emocji. Podopieczni znanego i lubianego w Łabędach Jacka Wiśniewskiego do przerwy prowadzili 1:0 po strzale z rzuty wolnego Dawida Gajewskiego, jednak druga połowa to prawdziwy koncert w wykonaniu naszych zawodników. Najpierw w 71 minucie do wyrównania doprowadził nasz kapitan Sławomir Kantor strzelając bezpośrednio z rzutu wolnego a sześć minut później dzieła dokończył wprowadzony w drugiej połowie Łukasz Guzy ustalając wynik spotkania na 1:2 dla naszej drużyny.
Trzeba zaznaczyć,że nasz zespół od 70 minuty grał z przewagą jednego zawodnika po faulu przeciwnika tuż przed linią pola karnego i właśnie po tym faulu piłkarze ŁTSu doprowadzili do wyrównania.
Podopieczni Tomasza Michalika ulegli dzisiaj MKS Sośnicowice 7:3. Bramki dla naszej druzyny zdobywał Michalak
Młodziki Tomasza Pawlika odnieśli kolejne zwycięstwo.
Tym razem pokonali na boisku Carbo Gliwice KS Akademię Gliwice 8:1.
Bramki zdobywali: Kafanke x2, Nowotarski x2, Cetera x2, Obermajer 1, Miszok 1
W sobotę grali również Juniorzy Rafała Adamczyka.
Zremisowali u siebie 1-1 z LKS Naprzód Świbie.
Bramkę strzelił Adam Szozda.
Za nami dziewiąta kolejka spotkań Ligi Okręgowej 2015/2016, grupa: Katowice III.
W miniony weekend pogoda piłkarzom dopisała, było ciepło i słonecznie. Aktualne spotkania rozgrywane były o godzinie 15.
Nasza drużyna, jak pisaliśmy we wcześniejszych artykułach wygrała na własnym boisku z KS Naprzód Rydułtowy 3:1 i tym samym utrzymała się na piątym miejscu w tabeli.
Do lidera z Wilczej, który w dalszym ciągu nie zwalnia tempa i wygrał kolejny mecz tracimy 8 punktów. Zespół z Wilczej jest poza zasięgiem rywali. Dąb Gaszowice, który jest drugi traci do nich aż 6 punktów.
Lider z Wilczej pokonał tym razem Zucha Orzepowice 3:0 i pozostaje w dalszym ciągu niepokonany z imponującym bilansem bramek 31-6.
Wicelider z Gaszowic wygrał natomiast swoje spotkanie z Zameczkiem Czernica 2:0.
Trzeci dotychczas w tabeli Naprzód Borucin zremisował 2:2 z Jednością Jejkowice i spadł na 4 miejsce, a 3 pozycję zajęła Silesia Lubomia, która pokonała Rafako Racibórz 3:1.
Niespodzianką jest wygrana Zrywu Radonia z Fortuną Gliwice aż 6:0, jest to jej pierwsza wygrana w tym sezonie.
W dalszym ciągu tabelę zamykają Fortuna Gliwice - bez jakichkolwiek punktów oraz Zryw Radonia z czterema puntami.
W całej 9 kolejce padło 29 bramek.
W dniu dzisiejszym ŁTS Łabędy podejmował na własnym boisku zespół KS Naprzód Rydułtowy.
Spotkanie rozpoczęło się punktualnie o 15:00. Pierwszy kwadrans był w miarę wyrównany, z minimalną przewagą gospodarzy.
W 14 minucie bramkę dla ŁTS zdobył Rafał Adamczyk, a 6 minut później głową dźwignął wynik na 2:0.
W 45 minucie goście zdobyli tzw. bramkę do szatni ustalając wynik pierwszej połowy na 2:1.
W 54 minucie KS Naprzód zdobył drugą bramkę, ale nie została ona uznana przez sędziego z powodu spalonego.
W 69 minucie wynik meczu ustalił Krzysztof Dłubała, który przejął funkcję kapitana po Sławku Kantorze, gdyż zszedł on w 21 minucie z boiska.
Druga połowa meczu upłynęła w bardzo nerwowej atmosferze i ogromnej ilości fauli zarówno po stronie gości jak i gospodarzy.
Sędzia co kilka minut pokazywał zawodnikom żółty kartonik, a w 74 minucie czerwoną kartkę otrzymał bramkarz gości.
Skład ŁTS:
Tomasz Michalik, Wojciech Blaszke, Sławomir Kantor, Łukasz Bałuszyński, Rafał Adamczyk, Radosław Góra, Damian Pająk, Dawid Majerowski, Sebastian Radek, Łukasz Dubkowiecki, Jan Goryczka
Rezerwa: Szymon Ignacek, Krzysztof Dłubała, Łukasz Guzy, Piotr Sigmundzik, Łukasz Plech, Dominik Hak, Rafał Perczyński




