ŁTS Łabędy pokonał dzisiaj na wyjeździe Burzę Borowa Wieś 2:0.
Komentarz trenera:
Wiedzieliśmy, że mecz z Burzą nie będzie łatwy, bo miejscowy zespół jest u siebie bardzo groźny, lecz od początku w tym meczu osiągnęliśmy przewagę w polu starając się rozbić szczelny mur obronny rywali. Mecz w 20 minucie ustawił niewątpliwie świetny strzał z rzutu wolnego Rafała Perczyńskiego, co staje się powoli jego znakiem firmowym. Po tej bramce grało nam się już łatwiej, bo gospodarze musieli zacząć grać bardziej otwartą piłkę. I połowę kończymy zasłużonym prowadzeniem 1-0. W II połowie mecz bardziej wyrównany, lecz ciągle pod pełną kontrolą z naszej strony. Decydujący cios w 80 min zadaje Rafał Adamczyk celnym strzałem zza linii pola karnego. Zasłużone zwycięstwo i już czekamy na środowy mecz z Młodością Rudno. Zapraszamy naszych kibiców na ten mecz.
Reasumując, czwarty mecz i czwarta wygrana jest zasługą całej naszej kadry zawodniczej, bo trzeba podkreślić wkład każdego zawodnika z naszego wyrównanego zespołu w dotychczasowe wyniki drużyny.
Skład ŁTS Łabędy:
Tomek Kasprzik, Daniel Gorlicki, Rafał Adamczyk, Piotr Gogolok, Rafał Perczyński, Dawid Majerowski, Sławomir Kantor, Mariusz Kwaśniok, Łukasz Plech, Arkadiusz Ślesiński, Adam Bielec
Rezerwa:
Patryk Lawacz, Łukasz Petelicki, Damian Pająk, Jakub Dłubała, Oleksandr Tkachuk, Piotr Sigmundzik, Kamil Wyciślik

W najbliższą sobotę o 17:00 ŁTS pojedzie do Borowej Wsi gdzie zmierzy się z miejscową Burzą.
Serdecznie zapraszamy na to spotkanie!!!
W 3 kolejce Majer A klasy, ŁTS podejmował na własnym obiekcie Carbo Gliwice. Łabędzianie podbudowani wysokim zwycięstwem w środku tygodnia w Grzybowicach nie zamierzali zdejmować nogi z gazu i chcieli wygrać 3 kolejny mecz tego sezonu. Przed pierwszym gwizdkiem byliśmy świadkami uhonorowania Damiana Pająka, który rozegrał w barwach ŁTS 200 spotkań – dziękujemy i gratulujemy.
Początek sobotniego spotkania, wyglądał tak jak wszyscy się spodziewali. Łabędzianie dominowali na murawie, nie dając dojść do głosu gościom. W 17 minucie Rafał Perczyński wykonywał rzut rożny, piłka wybita z pola karnego trafiła ponownie pod nogi Perczyńskiego, który popisał się swoim firmowym zagraniem, czyli efektownym silnym strzałem z lewej nogi. Niestety ta bramka wprowadziła nieoczekiwany marazm w poczynania łabędzian. Gospodarze oddali inicjatywę, a piłkarze Carbo skwapliwie z tego skorzystali. Dwukrotnie za sprawą Grzegorza Nowaka umieścili piłkę w siatce i mimo wszystko dość niespodziewanie na przerwę piłkarze schodzili do szatni przy wyniku 1:2.
Po przerwie na murawie pojawili się Sigmundzik oraz Kwaśniok i obaj ci piłkarze mieli niebagatelny wpływ na wydarzenia z drugiej połowy. Rajdy Sigmundzika na prawym skrzydle przyniosły efekt w postaci dwóch goli dla ŁTS. W 48 minucie Plech, a w 66 Kwaśniok ustalili wynik spotkania. Wcześniej w 57 doskonałą interwencją popisał się występujący od pierwszego gwizdka Kasprzik. Jednak była to jedna z nielicznych akcji w drugiej połowie gości, którzy nie potrafili sobie poradzić z dobrze zorganizowaną grą łabędzian.
Skład ŁTS Łabędy:
Tomasz Kasprzik, Sławek Kantor, Daniel Gorlicki, Rafał Adamczyk, Rafał Perczyński, Dawid Majerowski, Krzysztof Dłubała, Łukasz Plech, Piotr Gogolok, Kamil Wyciślik, Arkadiusz Ślesiński
Rezerwa:
Patryk Lawacz, Łukasz Petelicki, Damian Pająk, Adam Bielec, Piotr Sigmundzik, Łukasz Magiera, Mariusz Kwaśniok
Zmiany:
46" Mariusz Kwaśniok <-> Arkadiusz Ślesiński
46" Piotr Sigmundzik <-> Kamil Wyciślik
79" Damian Pająk <-> Daniel Gorlicki
82" Łukasz Magiera <-> Dawid Majerowski
85" Łukasz Petelicki <-> Krzysztof Dłubała
Tekst: Michał Wojtowicz
Podczas środowego spotkania ze Społem Zabrze Damian Pająk rozegrał swój 200 mecz w ŁTS Łabędy.
Podczas wczorajszego spotkania został uhonorowany z tego tytułu.
Gratulujemy :)
Na początku przepraszamy za małe opóźnienie z publikacją relacji, ale jest sezon urlopowy :-)
We środę łabędzianie zmierzyli się ze Społem Zabrze, które pokonali aż 8:0. Takiego wyniku nikt się nie spodziewał, ale podopieczni Jerzego Werońskiego się po prostu rozstrzelali.
Pierwsza bramka padła już w 5 minucie po strzale Łukasza Plecha. Drugą bramkę strzelił Sławek Kantor w 20 minucie po kontrze. Pierwsza połowa zakończyła się właśnie takim wynikiem. Dodatkowo pod koniec drugiej połowie piłkarz gospodarzy otrzymał czerwoną kartkę i odtąd Społem grało w osłabieniu.
Druga połowa to istny koncert bramek. Na 3:0 w 50 minucie podwyższył Krzysiek Dłubała. W 73 minucie na 4:0 podniósł Arek Ślesiński, a ponownie piątego gola strzelił dla ŁTS po kolejnych 2 minutach. Kolejne dwie bramki w 78 i 81 minucie strzelał Kamil Wyciślik, a w doliczonym czasie gry wynik 8:0 ustalił Rafał Perczyński.
Skład ŁTS Łabędy:
Lawacz Patryk, Sigmundzik Piotr, Kantor Sławomir, Gorlicki Daniel, Perczyński Rafał, Majerowski Dawid, Dłubała Krzysztof, Kwaśniok Mariusz, Plech Łukasz, Magiera Łukasz, Adamczyk Rafał
Rezerwa:
Kasprzik Tomek, Petelicki Łukasz, Muskała Bartosz, Wyciślik Kamil, Pająk Damian, Ślesicki Arkadiusz, Gogolok Piotr

Już jutro przy Fiolkowej łabędzianie zmierzą się z Carbo Gliwice. Dotychczas po dwóch meczach ŁTS ma komplet punktów, miejmy nadzieję, że i tym razem 3 pkt zostaną w Łabędach :)
W sobotnie popołudnie w ramach pierwszej kolejki Majer A-Klasy ŁTS Łabędy podejmował przy Fiołkowej zespół MKS Zaborze Zabrze.
Było to spotkanie dwóch drużyn, które jeszcze kilka miesięcy temu walczyły razem na boiskach ligi okręgowej. Spotkanie spadkowiczów mogło więc dostarczyć wielu emocji i tak właśnie się stało.
Od samego początku przeważali gospodarze, którzy weszli w mecz wysokim pressingiem i było jasne, że zamierzają dziś zainkasować 3 punkty.
Pierwsza połowa to całkowita dominacja ŁTS, Kibice na potwierdzenie tej dominacji musieli jednak czekać aż do 41 minuty kiedy idealnym dośrodkowaniem z rzutu rożnego Dawid Majerowski obsłużył znakomicie dysponowanego tego dnia Rafała Adamczyka, który głową wpakował piłkę do siatki.
Już dwie minuty później kibice przeżyli małe deja vu, gdzie Rafał Adamczyk ponownie zaskoczył bramkarza gości precyzyjnym strzałem głową i było już 2:0.
W drugiej połowie spotkania nasi zawodnicy starali się uspokoić grę i kontrolować przebieg spotkania. Nie do końca to się jednak udało, gdyż "uśpionego" brakiem jakiejkolwiek istotnej interwencji w pierwszej połowie Kasprzika pokonał w 57 minucie zawodnik gości.
Po stracie bramki goście z za miedzy próbowali doprowadzić do wyrównania, a gra bardzo się zaostrzyła, Ostatnie słowo jednak należało do Łabęd. W 78 minucie na listę strzelców wpisał się Piotr Sigmundzik a bramka po raz kolejny zdobyta została głową,
Trzecia bramka całkowicie podłamała gości i ŁTS już do końca kontrolował przebieg spotkania.
Zwycięstwo na inaugurację bardzo cieszy. Z taką formą, zaangażowaniem i szeroką ławką rezerwowych możemy być pewni, ze pozytywnych emocji w tym sezonie na Fiołkowej nie zabraknie.
Składy:
Kasprzik- Kantor, Gorlicki( Pająk), Goryczka, Adamczyk, Majerowski (Magiera) , Dłubała, Kwaśniok, Plech (Kafanke), Ślesiński (Wyciślik), Sigmundzik.

Już we środę łabędzianie pojadą do Zabrza na mecz z miejscowym Spolem. Mamy nadzieję, że po pierwszej ligowej wygranej ŁTS znowu sięgnie po 3 pkt :)





