W dniu dzisiejszym na własnym terenie podejmowaliśmy Pogoń Ziemięcice. Było to spotkanie o dwóch obliczach, jeszcze się mecz nie zaczął a po dwóch minutach przegrywaliśmy 2:0. Jako trener i zawodnik czegoś takiego jak dzisiaj nigdy nie doświadczyłem. ,,Ale co nas nie zabije to nas wzmocni" i na przerwę schodzimy prowadząc 4:2. Po słabym początku drugiej połowy rywal dochodzi do nas i jest 4:4, lecz ponownie podnosimy się z kolan. Całe spotkanie wygrywamy 7:4 po bramkach zawodników: Korgól x3 ,Cieśla x1, Dodo x1, Dłubała x1, Mucha x1. Z gry w dzisiejszym spotkaniu nie jestem zadowolony, ale za wynik: BRAWO WY!
Mecz z Gwarkiem był dobrym widowiskiem sportowym, gdzie obie drużyny prezentowały niezły jak na A klasę futbol, więcej z gry miał nasz zespól, który stworzył kilka sytuacji podbramkowych i sporo rzutów różnych i rzutów wolnych, które z reguły wygrywaliśmy, lecz brakowało zawsze tego coś. Rywal dwukrotnie w pierwszej połowie zagroził nam, zresztą po naszych błędach, lecz na szczęście w bramce mamy Tomka Kasprzika. W II połowie zdobyliśmy bramkę po dobrze rozegranym rzucie rożnym, a największym sprytem wykazał się Piotrek Sigmundzik. Za rozegrane spotkanie chciałbym wyróżnić cały zespół, bo taki zespół zdyscyplinowany, zaangażowany i skoncentrowany od 1 do 95 minuty chciałbym oglądać zawsze. Ogólnie mówiąc byliśmy w tym meczu o tą jedną bramkę lepsi.
Tomasz Kasprzik, Piotr Gogolok, Rafał Adamczyk, Jan Goryczka, Mariusz Kwaśniok, Piotr Sigmundzik, Dawid Majerowski, Sławomir Kantor, Adam Bielec, Daniel Gorlicki, Oleksandr Tkachuk
Mateusz Galwas, Arkadiusz Ślesiński, Paweł Gogolok, Łukasz Petelicki, Artur Dobrzyński, Rafał Kucza, Łukasz Magiera
64" Łukasz Magiera <-> Oleksandr Tkachuk
69" Paweł Gogolok <-> Adam Bielec
74" Łukasz Petelicki <-> Dawid Majerowski
84" Artur Dobrzyński <-> Daniel Gorlicki
Wczoraj trampkarze ŁTS rozegrali kolejny mecz ligowy, niestety drużyna poległa 7:0 na wyjeździe z AP Gliwice. Ciężko jest mi cokolwiek powiedzieć o tym meczu, ponieważ nie stworzyliśmy sobie praktycznie żadnych okazji, a bramki stracone to duży popis niefrasobliwości naszych obrońców - 6 bramek straconych w ten sam sposób (piłka zagrana między obrońcami lub za ich plecy i sytuacja napastnika sam na sam). ŁTS zagrał w składzie: 1.Koprowicz Bartosz, 9.Stempień Mateusz, 8.Bednarek Mikołaj, 5.Cyran Kuba, 18.Czauderna Michał, 2.Urbańczyk Paweł, 3.Drozd Mateusz, 4.Senk Szymon, 15.Musioł Kacper, 13.Polok Marcel, 7.Jendrysik Kacper. Z ławki weszli: 6.Pardyła Paweł, 11.Smuga Adam, 12.Kowalczyk Wiktor, 16.Napierała Adrian.
W najbliższą sobotę o 11:00 ŁTS zmierzy się na wyjeździe z Gwarkiem Zabrze. Będzie to bardzo trudne spotkanie, ponieważ aktualnie Gwarek zajmuje 2 miejsce w tabeli, a podopiecznym trenera Werońskiego gra nie idzie najlepiej.Miejmy nadzieję, że po ostatniej przegranej łabędzianie wyciągneli wnioski i staną do walki o zwycięstwo.
W ramach 10 serii spotkań Majer A Klasy ŁTS podejmował na własnym obiekcie Zryw Radonia. O ile porażkę trzy tygodnie wcześniej ze Startem można było uznać za wypadek przy pracy, a brak punktów w starciu z mocną Concordią był możliwy do zaakceptowania, o tyle w spotkaniu z przedostatnim w tabeli Zrywem nikt nie przyjmował innego możliwego scenariusza niż zwycięstwo. Rzeczywistość okazała się jednak dla Łabędzian brutalna, ambitni goście nie zamierzali się położyć i czekać na wyrok, a nasi piłkarze wykazywali się niezrozumiałym (nawet dla nich samych) brakiem pomysłu na grę. Co prawda okazjonalnie pojawialiśmy sie pod bramka gości, ale strzały Perczyńskiego i Dłubały nie znalazły drogi do siatki. Goście groźnie zaatakowali w pierwszej połowie raz, ale za to skutecznie. Napastnik Zrywu w kontrowersyjny sposób pomógł sobie w opanowaniu piłki ręką i precyzyjnym strzałem pokonał Kasprzika. Po przerwie nasz zespół ruszył do ataku, niestety w dalszym ciągu robił to bardzo chaotycznie, a na domiar złego z każdą minutą w zawodnikach narastała frustracja. Jako pierwszy nie wytrzymał Rafał Perczyński, komentując decyzje sędziego otrzymał czerwoną kartkę. Nie pierwszy raz Pero daje się ponieść negatywnym emocjom, a szkoda bo jak ważny to dla nas zawodnik, nikogo nie trzeba przekonywać. Parę minut później z boiska wyleciał Kamil Wyciślik, a po nim Krzysztof Dłubała. Do tego ostatniego nie można mieć pretensji, gdyż próbując ratować błąd w ustawieniu obrony, kilkadziesiąt metrów gonił napastnika gości. Sędzia uznał, że zatrzymał go faulem, więc kartka była nieunikniona. Zryw zadał ostateczny cios w doliczonym czasie gry, gdy ŁTS bronił się w ósemkę. Trudno o konstruktywne wnioski po tym spotkaniu. Miejmy nadzieję, że najgorszy mecz już za nami, a nasi zawodnicy muszą szybko się przełamać, bo zaczynają przegrywać spotkania „ze sobą”, a nie z rywalami. Wielka szkoda tylu wykluczeń, gdyż w perspektywie za kilka dni spotkanie z Gwarkiem w Zabrzu, gdzie łatwiej z pewnością nie będzie.
Komentarz trenera Jerzego Werońskiego:
Ostatnio pierwszą połowę spotkania zagraliśmy bardzo słabo, wolno poruszając się na boisku. Byliśmy łatwo przewidywalni dla rywala, a na domiar złego straciliśmy bramkę po wcześniejszym ewidentnym zagraniu ręką przez zawodnika gości, której niestety nie widział żaden z sędziów. II połowę zaczęliśmy dużo lepiej i szybciej, lecz cóż z tego, jak w kolejnych minutach tracimy dwóch zawodników po otrzymaniu przez nich czerwonych kartek. Pierwszy raz jako trener, a trochę już tym trenerem jestem zdarzyło mi się zejść z boiska w 8 osobowym składzie i to już wiele wyjaśnia w kontekście ostatniego meczu. W obecnej sytuacji największy problem to my sami jako zespół, bo to nie rywale grają jakieś extra mecze, tylko my gramy słabo, a frustrację wyładowujemy nie na boisku umiejętnościami, a czynami niedozwolonymi w piłce nożnej. Jestem przekonany, że gdybyśmy ten mecz skończyli w 11 to po prostu byśmy go wygrali, a tak przełykamy gorycz porażki. Zrobimy wszystko, żeby w sobotę na Gwarku przełamać złą passę.
Skład ŁTS Łabędy:
Tomek Kasprzik, Oleksand Tkachuk, Rafał Adamczyk, Rafał Perczyński, Jan Goryczka, Mariusz Kwaśniok, Piotr Sigmundzik, Dawid Majerowski, Krzysztof Dłubała, Rafał Kucza, Adam Bielec.
Rezerwa:
Marcin Kafanke, Bartosz Muskała, Łukasz Petelicki, Kamil Wyciślik, Łukasz Magiera, Daniel Gorlicki
Zmiany:
46" Kamil Wyciślik <-> Oleksandr Tkachuk
62" Łukasz Petelicki <-> Mariusz Kwaśniok
70" Łukasz Magiera <-> Dawid Majerowski
76" Marcin Kafanke <-> Rafał Kucza
83" Daniel Gorlicki <-> Adam Bielec
Tekst: Michał Wojtowicz
Dzisiaj rozegralismy kolejny mecz, tym razem naszym przeciwnikiem był lider tabeli Przyszłość Ciochowice. Po dobrych zawodach przegrywamy 1:3, bramkę strzelił Bartek Muskała. Nie mamy się czego wstydzić, głowy do góry!!
Młodziki pokonały GSF Gliwice 7:0. Bramki strzelali Primus, Płuński, Gibki oraz Burzyński.
Już w najbliższą sobotę o 16 ŁTS zagra u siebie z przedostatnim w tabeli Zrywem Radonia. Liczymy na zwycięstwo, miejmy nadzieję, że 3 punkty zostaną na Fiołkowej
Nasi Trampkarze przegrali wczoraj swoje spotkanie z MKS Zaborze Zabrze na wyjeździe aż 2:8. Poniżej komentarz Trenera Tomasza Kasprzika:
"Niestety trampkarze ŁTS ponieśli dzisiaj sromotną porażkę 8:2 na boisku MKS Zaborze. W porównaniu z poprzednim meczem, wyglądaliśmy dzisiaj bardzo słabo. Przegrywając 2:0 potrafiliśmy wykonać 2 a nawet 3 zrywy doprowadzając do wyrównania 2:2 i strzelając bramkę na 3:2 jednak sędzia uznał wcześniej, że piłka opuściła boisko i 1 połowa zakończyła się remisem 2:2. W drugiej natomiast zaprezentowaliśmy się bardzo słabo i nie potrafiliśmy strzelić żadnej bramki a przeciwnik dobrze grający w piłkę potrafił ich strzelić aż 6. O prawie wszystkich bramkach w drugiej połowie zadecydowały nasze błędy indywidualne co bardzo boli, ponieważ mimo tak dużego wyniku , spokojnie mogliśmy powalczyć o korzystny wynik. Strzelcami bramki byli Szymon Senk i Kuba Cyran ( Rzut karny ). Po bardzo słabym spotkaniu w naszym wykonaniu , mam nadzieje ,że teraz będzie już tylko lepiej"
Skład:
Dec Kamil - Stępień Mateusz, Bednarek Mikołaj, Cyran Jakub, Czauderna Michał - Urbańczyk Paweł, Polewka Mateusz, Drozd Mateusz, Polok Marcel, Jendrysik Kacper, Musioł Kacper
Ponadto zagrali: Koprowicz Bartosz, Senk Szymon, Napierała Adrian, Zwoliński Bartosz, Kowalczyk Wiktor, Pardyła Paweł.
Na listę strzelców wpisali się Szymon Senk oraz z rzutu karnego Kuba Cyran.
ŁTS Łabędy poszukuje trenera dla grupy młodzieżowej ŻAKI.
Zainteresowanych proszę o kontakt z prezesem pod nr telefonu 501 520 722




