ŁTS Łabędy pokonał 1-0 Gwarek Zabrze w 11 kolejce Majer A Klasy. Łabędzianie po ostatnich niepowodzeniach potrzebowali tego zwycięstwa jak tlenu i pomimo znacznych braków kadrowych tlen ten otrzymali. Piękna pogoda w sobotnie październikowe przedpołudnie sprawiła, że w pierwszej połowie działo się tyle co nic. Warta odnotowanie jest jedynie sytuacja z 43 minuty. Po ataku gospodarzy prawą stroną, piłka trafiła w pole bramkowe, gdzie napastnik Gwarka wjechał z nią i Tomkiem Kasprzikiem do bramki. Po konsultacjach, sędziowie nie doszli do porozumienia czy piłka całym obwodem przekroczyła linię i gra została wznowiona rzutem sędziowskim. W drugiej połowie działo się już znacznie więcej. W 50 minucie Dawid Majerowski uderzył z dystansu, ale piłka po rykoszecie poszybowała na rzut rożny. W odpowiedzi ładna akcje stworzyli gospodarze. Dwójkowa akcję napastników Gwarka pewnie przerwał Rafał Adamczyk. W 65 minucie kolejny rzut różny dla ŁTS przyniósł efekt w postaci gola. Majerowski dośrodkował z lewego narożnika, piłkę głową do Kantora zgrał Kwaśniok, a najprzytomniej w polu bramkowym zachował się Piotr Sigmundzik, który z bliska nie dał szans bramkarzowi gospodarzy. Chwile później napastnik Gwarka oddał groźny strzał z dystansu, ale świetnie w bramce spisał się Kasprzik. To kolejny mecz, w którym ŁTS kontrolował przebieg gry i miał przewagę optyczną na boisku, jednak tym razem - na szczęście dla nas - spotkanie zakończyło się happy endem. Trzy punkty jada do Łabęd, a ŁTS wraca do gry o czołowe lokaty w tabeli.
 
Komentarz trenera Jerzego Werońskiego:
Mecz z Gwarkiem był dobrym widowiskiem sportowym, gdzie obie drużyny prezentowały niezły jak na A klasę futbol, więcej z gry miał nasz zespól, który stworzył kilka sytuacji podbramkowych i sporo rzutów różnych i rzutów wolnych, które z reguły wygrywaliśmy, lecz brakowało zawsze tego coś. Rywal dwukrotnie w pierwszej połowie zagroził nam, zresztą po naszych błędach, lecz na szczęście w bramce mamy Tomka Kasprzika. W II połowie zdobyliśmy bramkę po dobrze rozegranym rzucie rożnym, a największym sprytem wykazał się Piotrek Sigmundzik. Za rozegrane spotkanie chciałbym wyróżnić cały zespół, bo taki zespół zdyscyplinowany, zaangażowany i skoncentrowany od 1 do 95 minuty chciałbym oglądać zawsze. Ogólnie mówiąc byliśmy w tym meczu o tą jedną bramkę lepsi.
 
Galeria w wyższej rodzielczości.
 
Skład ŁTS Łabędy:
Tomasz Kasprzik, Piotr Gogolok, Rafał Adamczyk, Jan Goryczka, Mariusz Kwaśniok, Piotr Sigmundzik, Dawid Majerowski, Sławomir Kantor, Adam Bielec, Daniel Gorlicki, Oleksandr Tkachuk
Rezerwa:
Mateusz Galwas, Arkadiusz Ślesiński, Paweł Gogolok, Łukasz Petelicki, Artur Dobrzyński, Rafał Kucza, Łukasz Magiera
Zmiany:
64" Łukasz Magiera <-> Oleksandr Tkachuk
69" Paweł Gogolok <-> Adam Bielec
74" Łukasz Petelicki <-> Dawid Majerowski
84" Artur Dobrzyński <-> Daniel Gorlicki
 
Foto: Blog podróżniczy
Tekst: Michał Wojtowicz

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

NASI SPONSORZY STRATEGICZNI:

 

 

 

 

 

 

 

NASZE LOGO: