| Lp. | Drużyna | M | Pkt | Z | R | P | +/- |
|---|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | KS ROW II 1964 RYBNIK | 2 | 6 | 2 | 0 | 0 | 12:2 |
| 2 | ŁTS ŁABĘDY | 2 | 6 | 2 | 0 | 0 | 5:0 |
| 3 | LKS ORZEŁ MOKRE | 2 | 6 | 2 | 0 | 0 | 7:3 |
| 4 | LKS 1908 NĘDZA | 2 | 6 | 2 | 0 | 0 | 5:1 |
| 5 | KS SLAVIA RUDA ŚLĄSKA | 2 | 6 | 2 | 0 | 0 | 6:3 |
| 6 | KS NAPRZÓD RYDUŁTOWY | 2 | 4 | 1 | 1 | 0 | 5:2 |
| 7 | LKS UNIA KSIĄŻENICE | 2 | 4 | 1 | 1 | 0 | 5:3 |
| 8 | LKS SILESIA LUBOMIA | 2 | 3 | 1 | 0 | 1 | 3:8 |
| 9 | MKS ZABORZE | 2 | 1 | 0 | 1 | 1 | 1:2 |
| 10 | KS 94 RACHOWICE | 2 | 1 | 0 | 1 | 1 | 1:3 |
| 11 | LKS JEDNOŚĆ 32 PRZYSZOWICE | 2 | 1 | 0 | 1 | 1 | 3:6 |
| 12 | LKS TĘCZA WIELOWIEŚ | 2 | 1 | 0 | 1 | 1 | 2:6 |
| 13 | LKS DRAMA ZBROSŁAWICE | 2 | 0 | 0 | 0 | 2 | 4:7 |
| 14 | LKS RASZCZYCE | 2 | 0 | 0 | 0 | 2 | 1:4 |
| 15 | KS RYMER RYBNIK | 2 | 0 | 0 | 0 | 2 | 1:5 |
| 16 | LKS PRZYSZŁOŚĆ CIOCHOWICE | 2 | 0 | 0 | 0 | 2 | 1:7 |
| Kolejka nr 2 | ||||
|---|---|---|---|---|
| 2017-08-19/12:30 | LKS DRAMA ZBROSŁAWICE | - | KS SLAVIA RUDA ŚLĄSKA | 2:4 |
| 2017-08-19/15:00 | LKS 1908 NĘDZA | - | LKS PRZYSZŁOŚĆ CIOCHOWICE | 2:0 |
| 2017-08-19/15:30 | MKS ZABORZE | - | KS 94 RACHOWICE | 0:0 |
| 2017-08-19/17:00 | KS NAPRZÓD RYDUŁTOWY | - | KS RYMER RYBNIK | 3:0 |
| 2017-08-19/17:00 | ŁTS ŁABĘDY | - | LKS TĘCZA WIELOWIEŚ | 4:0 |
| 2017-08-19/17:00 | LKS UNIA KSIĄŻENICE | - | LKS RASZCZYCE | 3:1 |
| 2017-08-20/15:00 | LKS JEDNOŚĆ 32 PRZYSZOWICE | - | LKS ORZEŁ MOKRE | 1:4 |
| 2017-08-20/17:00 | KS ROW II 1964 RYBNIK | - | LKS SILESIA LUBOMIA | 7:1 |
Za nami druga kolejka ligi okręgowej grupy ZINA Katowice 2 w sezonie 2017/2018. Sześć meczów zostało rozegranych w sobotę, a dwa spotkania odbyły się w niedzielę. Pomimo sierpnia pogoda w miniony weekend nie była zbyt łaskawa, gdyż było bardzo deszczowo, jednakże łabędzianie swój mecz rozgrywali w bezdeszczowej pogodzie. ŁTS zmierzył się z Tęczą Wielowieś i wygrał 4:0. Relację ze spotkania opisaliśmy w osobnym artykule. Ciężko jeszcze mówić o jakiejkolwiek klasyfikacji, ale póki co na szczycie tabeli uplasował się ROW II Rybnik, który pokonał u siebie Silesie Lubomie aż 7:1, drugą pozycję zajmuje ŁTS Łabędy, a na trzecim miejscu wylądował Orzeł Mokre, który pokonał 4:1 pretendenta do awansu z poprzedniego sezonu Jedność 32 Przyszowice. Po dwóch kolejach tył tabelki zajęły cztery drużyny, które dotychczas nie zdobyły żadnego punktu. Są to Drama Zbrosławice, LKS Raszczyce, Rymer Rybnik oraz Przyszłość Ciochowice. Najbliższe kolejki powinny trochę bardziej zobrazować sytuację w tabeli. W 2 kolejce padły 32 bramki.
W drugiej kolejce bieżących rozgrywek ŁTS podejmował na własnym stadionie LKS Tęcza Wielowieś. Pierwsza połowa sobotniego spotkania to bezsprzeczna dominacja łabędzian. Jako pierwszy sygnał do ataku dał (bardzo aktywny na przestrzeni całego spotkania) Łukasz Guzy, pierwszy jego strzał minął bramkę, drugi wybronił bramkarz gości. W 17 minucie po rzucie rożnym i nie małym zamieszaniu w polu karnym piłka trafiła do siatki Tęczy. W zdobyciu gola spory udział miał Rafał Adamczyk, ostatecznie sędziowie zaliczyli trafienie jako samobójcze Marcina Rekusa. Kibice pamiętni niemocy strzeleckiej z wiosny, otrzymali podwójne powody do radości już 3 minuty później. Rzut wolny z bocznej strefy boiska wykonywał noszący tego dnia opaskę kapitana Krzysztof Dłubała. Piłka po jego „centrostrzale” minęła linie obrony i wpadła do siatki obok zaskoczonego Maksymiliana Schutza. Po 20 minutach było 2:0. W 28 minucie na bramkę gości popędził Adam Bielec, bramkarz wyszedł przed pole karne i zatrzymał piłkę ręką, za co otrzymał żółtą kartkę, a z wolnego celnie strzelał Dłubała, tym razem nieskutecznie. W końcówce świetną okazję mieli Jan Goryczka i Łukasz Bałuszyński, wynik jednak nie uległ zmianie.
Po przerwie obraz gry nie uległ zmianie, to ŁTS kontrolował wydarzenia na boisku. Ostrzał bramki ponownie rozpoczął Łukasz Guzy, jego strzały z 47, 51 i 57 minuty niestety nie znalazły drogi do siatki. W międzyczasie jedyny groźny strzał oddali goście i to wszystko na co łabędzianie pozwolili przyjezdnym. Sami natomiast przeprowadzili w 64 minucie piękna składną akcje. Piłka wędrowała jak po sznurku, rozpoczął Adamczyk, posłał piłkę na prawo do Sigmundzika. „Pituś” zaprosił do akcji Dudę, który dośrodkował, piłkę strącił Balu wprost na nogę Bielca i było 3:0. Ta akcja pokazała, że piłka nożna to gra drużynowa, ale kolejna w 71 minucie udowodniła, że indywidualne popisy również przynoszą efekty. Damian Pająk mijał obrońców gości jak tyczki i precyzyjnym strzałem ustalił wynik na 4:0. Rywalom na pewno nie pomógł fakt, iż od 55 minuty grali w dziesięciu po czerwonej kartce dla Dawida Dziambora. Mimo to goście próbowali w końcówce zdobyć honorowa bramkę, ale doskonałą interwencją we własnym polu karnym, asekurując interweniującego Kasprzika popisał się Piotr Sigmundzik.
Galeria w wyższej rozdzielczości.
Tomek Kasprzik, Rafał Adamczyk, Jan Goryczka, Damian Pająk, Piotr Sigmundzik, Adam Bielec, Daniel Gorlicki, Dawid Majerowski, Krzysztof Dłubała, Łukasz Guzy, Łukasz Bałuszyński
Rezerwa:
Ireneusz Duda, Mariusz Kwaśniok, Łukasz Mamzer
57" Daniel Gorlicki (żółta)
Zmiany:
80" Mariusz Kwaśniok <-> Adam Bielec
80" Łukasz Mamzer <-> Daniel Gorliski
ŁTS Łabędy składa wyrazy wdzięczności i podziękowania za nieodpłatne użyczenie sprzętu elektronicznego oraz wsparcie techniczne przy tymczasowym uruchomieniu niedziałajacego ostatnio nagłośnienia na stadionie przy ulicy Fiołkowej. Dzięki Panu Łukaszowi Jakubowskiemu znanemu z występów muzycznych i artystycznych na festynach w Łabędach, w dniu dzisiejszym kibice będą mogli ponownie usłyszeć z części głośników muzykę oraz komentarz spikera Michała Wojtowicza.


Przeciwnikiem łabędzian będzie Tęcza Wielowieś. Nasze drużyny miały już okazję grać ze sobą w sezonie 2013/2014. Oba mecze wygrali wtedy łabędzianie.
Mamy nadzieję, że tak będzie i tym razem.
Bilet to tylko 5zł (dzieci i kobiety wchodzą za darmo)
Śląski Związek Piłki Nożnej w Katowicach podał terminarze wszystkich młodszych drużyn ŁTS Łabędy:
ORLIKI (pierwsze spotkanie 30.08.2017)
MŁODZIKI (pierwsze spotkanie 28.08.2017)
TRAMPKARZE (pierwsze spotkanie 29.08.2017)
JUNIORZY (pierwsze spotkanie 27.08.2017)
| Lp. | Drużyna | M | Pkt | Z | R | P | +/- |
| 1 | KS ROW II 1964 RYBNIK | 1 | 3 | 1 | 0 | 0 | 5:1 |
| 2 | LKS 1908 NĘDZA | 1 | 3 | 1 | 0 | 0 | 3:1 |
| 3 | LKS ORZEŁ MOKRE | 1 | 3 | 1 | 0 | 0 | 3:2 |
| 4 | LKS SILESIA LUBOMIA | 1 | 3 | 1 | 0 | 0 | 2:1 |
| 5 | KS SLAVIA RUDA ŚLĄSKA | 1 | 3 | 1 | 0 | 0 | 2:1 |
| 6 | ŁTS ŁABĘDY | 1 | 3 | 1 | 0 | 0 | 1:0 |
| 7 | LKS UNIA KSIĄŻENICE | 1 | 1 | 0 | 1 | 0 | 2:2 |
| 8 | LKS TĘCZA WIELOWIEŚ | 1 | 1 | 0 | 1 | 0 | 2:2 |
| 9 | LKS JEDNOŚĆ 32 PRZYSZOWICE | 1 | 1 | 0 | 1 | 0 | 2:2 |
| 10 | KS NAPRZÓD RYDUŁTOWY | 1 | 1 | 0 | 1 | 0 | 2:2 |
| 11 | LKS DRAMA ZBROSŁAWICE | 1 | 0 | 0 | 0 | 1 | 2:3 |
| 12 | MKS ZABORZE | 1 | 0 | 0 | 0 | 1 | 1:2 |
| 13 | KS RYMER RYBNIK | 1 | 0 | 0 | 0 | 1 | 1:2 |
| 14 | LKS RASZCZYCE | 1 | 0 | 0 | 0 | 1 | 0:1 |
| 15 | KS 94 RACHOWICE | 1 | 0 | 0 | 0 | 1 | 1:3 |
| 16 | LKS PRZYSZŁOŚĆ CIOCHOWICE | 1 | 0 | 0 | 0 | 1 | 1:5 |
| 2017-08-12/11:00 | KS SLAVIA RUDA ŚLĄSKA | MKS ZABORZE | 2:1 |
| 2017-08-12/17:00 | LKS RASZCZYCE | ŁTS ŁABĘDY | 0:1 |
| 2017-08-12/17:00 | LKS TĘCZA WIELOWIEŚ | LKS JEDNOŚĆ 32 PRZYSZOWICE | 2:2 |
| 2017-08-12/17:00 | LKS PRZYSZŁOŚĆ CIOCHOWICE | KS ROW II 1964 RYBNIK | 1:5 |
| 2017-08-13/16:00 | LKS ORZEŁ MOKRE | LKS DRAMA ZBROSŁAWICE | 3:2 |
| 2017-08-13/17:00 | LKS UNIA KSIĄŻENICE | KS NAPRZÓD RYDUŁTOWY | 2:2 |
| 2017-08-13/17:00 | KS 94 RACHOWICE | LKS 1908 NĘDZA | 1:3 |
| 2017-08-13/17:00 | LKS SILESIA LUBOMIA | KS RYMER RYBNIK | 2:1 |
Za nami długo wyczekiwana przez kibiców inauguracja sezonu 2017/2018 Klasy Okręgowej Zina Grupa II. Część spotkań odbyło się w sobotę, a część w niedzielę. Aura zawodnikom sprzyjała, było sucho, ale niezbyt gorąco, więc warunki do gry w piłkę nożną wymarzone. Nasz zespół, jak już pisaliśmy w poprzednim artykule pokonał na wyjeździe beniaminka z Raszczyc 1:0 po golu powracającego po rocznej nieobecności Łukasza Bałuszyńskiego. Co ciekawe w zeszłym sezonie również na inaugurację, również beniaminka i również 0:1 pokonaliśmy zespół z Łan Wielkich. W minionej kolejce najciekawiej było w Ciochowicach, gdzie rezerwy ROW Rybnik pokonały Przyszłość aż 5:1. Występy Rybniczan to zawsze jedna wielka niewiadoma, gdyż nigdy nie wiadomo czy będą się posiłkować zawodnikami z pierwszej drużyny, czy też wystawią juniorów, bądź też nie pojawią się w ogóle na meczu (co jak ktoś już zauważył ŁTS też się zdażyło, ale była to jednorazowa sytuacja). Ciekawie było też w Mikołowie, gdzie tamtejszy Orzeł Mokre (spadkowicz z IV ligi) pokonał dobrze spisującą się w zeszłym sezonie Dramę Zbrosławice 3:2. W mini derbach natomiast Slavia Ruda Śląska okazała się lepsza o jedną bramkę od Zaborza. Dobry mecz rozegrała również Tęcza Wielowieś remisując z wiceliderem poprzedniego sezonu Jednością Przyszowice 2:2.
Ogółem w ośmiu spotkaniach trzy razy wygrywali gospodarze, padły dwa remisy, a trzy razy zwycięzcami zostali goście. Tabelę otwiera ROW II Rybnik, a zamyka Przyszłość Ciochowice. W całej kolejce padło 30 bramek. Otwarcie sezonu było ciekawe, oczywiście trudno w tym miejscu o jakiekolwiek prognozy, ale na brak emocji w tym sezonie na pewno nie powinniśmy narzekać.
Podopieczni Marka Reichelta zainaugurowali wczoraj sezon 2017/2018. Pierwszym przeciwnikiem był beniaminek LKS Raszczyce, który pierwszy raz w swojej historii zagrał mecz w lidze okręgowej. Widowisko to zapełniło niemalże całe trybuny na boisku w Raszczycach. W przerwie letniej ŁTS został wzmocniony kilkoma zawodnikami, doszli znany wszystkim z gry w sezonie 2015/2016 Łukasz Bałuszyński oraz dodatkowo Mariusz Kwaśniok i Karol Bukowski. Niestety zespół opuścił Łukasz Plech. Jadąc do Raszczyc wiedzieliśmy, że spotkanie nie będzie łatwe, ponieważ było wiadome, że gospodarze będą chcieli się pokazać z jak najlepszej strony. Z drugiej strony łabędzianie wykorzystali czas letni i zagrali kilka sparingów, aby dobrze się przygotować do sezonu.
Mecz rozpoczął się punktualnie o 17:00. Można powiedzieć, że pogoda zawodnikom dopisała, ponieważ było chłodno i nie padał deszcz. W porównaniu do wcześniejszych upałów była to istna sielanka. Początkowo obie drużyny grały niepewnie. Gospodarze starali się wybadać gości. Ogólnie od samego początku na boisku dominowali łabędzianie, a im bliżej przerwy, to sytuacji było coraz więcej. W 8 minucie bliski zdobycia gola był Adam Bielec, niestety piłka trafiła w słupek. W 25 minucie Dawid Majerowski spróbował szczęścia i oddał strzał w światło bramki, niestety bramkarz gospodarzy wybronił. W 30 minucie Damian Pająk był również blisko strzelenia bramki, ale i tym razem się nie udało. Ponownie Dawid Majerowski próbował w 33 minucie, ale niestety przestrzelił. Cztery minuty później bardzo dobrą sytuację miał Łukasz Bałuszyński, niestety piłka trafiła w bramkarza. Blisko było, aby po rzucie wolnym w 40 minucie Rafał Adamczyk trafił do bramki głową, niestety w tym również przeszkodził bramkarz gospodarzy. Na 2 minuty przed końcem pierwszej połowy kapitalną sytuację miał Łukasz Bałuszyński, gdy strzelał na pustą bramkę, jednakże bramkarz LKS pojawił się znikąd i również obronił swoją drużynę przed utratą bramki. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem. Sytuacji w niej było wiele, ŁTS spokojnie mógł prowadzić nawet 4:0. Niestety bramka gospodarzy wydawała się być zaczarowana.
W drugiej połowie łabędzianie również atakowali bramkę przeciwnika, w 53 minucie Daniel Gorlicki wyprowadził akcję, niestety i tym razem się nie udało. Od przerwy gospodarze zaczęli grać pewniej i stwarzali dużo więcej niebezpiecznych sytuacji. Jedną z takich była akcja w 60 minucie, gdy po błędzie Norka piłkarz LKS był bliski zdobycia bramki, ale Kasprzika uratował wtedy Rafał Adamczyk wybijając piłkę. W 65 minucie sędzia podyktował rzut wolny dla ŁTS, który wykonał Dawid Majerowski. Piłkę w bramce po jego wrzutce w pole karne umieścił Łukasz Bałuszyński ustalając tym samym wynik całego spotkania na 1:0 dla ŁTS Łabędy. Balu miał jeszcze szanse podwyższyć wynik spotkania na 2:0 w 80 minucie, gdy był blisko sam na sam z bramkarzem, ale i tym razem golkiper gości był na stanowisku. Niestety końcówka spotkania była trochę nerwowa, wprowadzony w 68 minucie Karol Bukowski kilka minut później został sfaulowany przez jednego z gospodarzy i dodatkowo kopnięty przez niego w głowę, sam nie pozostał dłużny. Sędzia podjął wtedy bardzo kontrowersyjną decyzję pokazując naszemu zawodnikowi czerwoną kartę, a piłkarzowi gospodarzy tylko żółtą.
Za tydzień gramy pierwsze spotkanie u siebie, naszym przeciwnikiem będzie Tęcza Wielowieś.
Galeria w wyższej rozdzielczości.
Marek Reichelt:
Rozegraliśmy dziś pierwszy mecz na inaugurację sezonu z Beniaminkiem, jak wiadomo takie mecze to jest wielka niewiadoma. Zaczęliśmy spotkanie spokojnje, ale z minuty na minutę to my dyktowaliśmy warunki gry, do przerwy powinniśmy prowadzić 4:0, ale niestety nie wykorzystaliśmy swoich sytuacji, po przerwie obraz gry nie zmienił się i to my dalej byliśmy stroną przeważająca, ale w końcu dopięliśmy swojego i strzeliliśmy bramkę, która dała nam trzy punkty. Za nami pierwszy mecz i trzy punkty i myślę, że z meczu na mecz nasza gra będzie jeszcze bardziej efektowna i skuteczna, tym bardziej, że po urlopie wróci nasz kapitan i wzmocnimy się jeszcze dwoma zawodnikami.
Ireneusz Duda:
Zagraliśmy dobre spotkanie, cały mecz mieliśmy pod kontrolą. Mieliśmy bardzo dużo sytuacji do strzelenia bramki, lecz bramka była "zaczarowana". Teraz skupiamy się na meczu z Wielowsią, żeby zgarnąć 3pkt.
Rafał Perczyński:
Jak na tak krótki okres przygotowawczy myślę, że zagraliśmy bardzo dobre spotkanie, kilka naszych zagrań mogło się podobać kibicom, a rywalom nie pozwolilśmy na zbyt wiele. Musimy jednak popracować nadal nad skutecznością, bo wynik powinien być rozstrzygnięty przed przerwą. W poprzednim sezonie pokazaliśmy, że potrafimy grać dobrze w defensywie, jednak brakowało nam siły w ataku po powrocie Łukasza i wzmocnieniu kadry myślę, że możemy postawić poprzeczkę znacznie znacznie wyżej - cieszymy się, że do nas dołączył.
Rafał Adamczyk:
Bardzo dobry mecz w naszym wykonaniu. Dużo składnych i przemyślanych akcji. Miejmy nadzieję że w następnych meczach będzie już lepsza skuteczność z naszej strony.
Łukasz Bałuszyński:
Prowadziliśmy grę prze całe 90 minut. Rywal próbował nas kontrować, ale nie skutecznie. Powinniśmy spokojnie wygrać ten mecz czteroma lub pięcioma bramkami. Zdecydowanie trzeba poprawic skuteczność. Koniec końców liczą się 3 pkt na inaugurację. Gra wyglądała dobrze, a myśle że będzie tylko lepiej
Tomek Kasprzik, Rafał Adamczyk, Jan Goryczka, Piotr Sigmundzik, Rafał Perczyński, Damian Pająk, Krzysztof Dłubała, Dawid Majerowski, Daniel Gorlicki, Adam Bielec, Łukasz Bałuszyński
Rezerwa:
Ireneusz Duda, Łukasz Guzy, Karol Bukowski, Mariusz Kwaśniok
68" Karol Bukowski <-> Daniel Gorlicki
81" Łukasz Guzy <-> Adam Bielec
90" Mariusz Kwaśniok <-> Łukasz Bałuszyński
Kartki:
75" Karol Bukowski (czerwona)
Balu odszedł z Łabęd po zakończeniu sezonu 2015/2016 do Ratyzbony, a następnie przeszedł do Sparty Lubliniec.
W najbliższą sobotę piłkarze ŁTS pojadą do Raszczyc zmierzyć się z miejscowym LKS, który dotychczas grał w A klasie. Miejmy nadzieję, że po letnich sparingach drużyna jest w pełni przygotowana do sezonu i rozpocznie go wygraną :)
Początek spotkania sobota 12.08 17:00





