Podopieczni Marka Reichelta zainaugurowali wczoraj sezon 2017/2018. Pierwszym przeciwnikiem był beniaminek LKS Raszczyce, który pierwszy raz w swojej historii zagrał mecz w lidze okręgowej. Widowisko to zapełniło niemalże całe trybuny na boisku w Raszczycach. W przerwie letniej ŁTS został wzmocniony kilkoma zawodnikami, doszli znany wszystkim z gry w sezonie 2015/2016 Łukasz Bałuszyński oraz dodatkowo Mariusz Kwaśniok i Karol Bukowski. Niestety zespół opuścił Łukasz Plech. Jadąc do Raszczyc wiedzieliśmy, że spotkanie nie będzie łatwe, ponieważ było wiadome, że gospodarze będą chcieli się pokazać z jak najlepszej strony. Z drugiej strony łabędzianie wykorzystali czas letni i zagrali kilka sparingów, aby dobrze się przygotować do sezonu.

Mecz rozpoczął się punktualnie o 17:00. Można powiedzieć, że pogoda zawodnikom dopisała, ponieważ było chłodno i nie padał deszcz. W porównaniu do wcześniejszych upałów była to istna sielanka. Początkowo obie drużyny grały niepewnie. Gospodarze starali się wybadać gości. Ogólnie od samego początku na boisku dominowali łabędzianie, a im bliżej przerwy, to sytuacji było coraz więcej. W 8 minucie bliski zdobycia gola był Adam Bielec, niestety piłka trafiła w słupek. W 25 minucie Dawid Majerowski spróbował szczęścia i oddał strzał w światło bramki, niestety bramkarz gospodarzy wybronił. W 30 minucie Damian Pająk był również blisko strzelenia bramki, ale i tym razem się nie udało. Ponownie Dawid Majerowski próbował w 33 minucie, ale niestety przestrzelił. Cztery minuty później bardzo dobrą sytuację miał Łukasz Bałuszyński, niestety piłka trafiła w bramkarza. Blisko było, aby po rzucie wolnym w 40 minucie Rafał Adamczyk trafił do bramki głową, niestety w tym również przeszkodził bramkarz gospodarzy. Na 2 minuty przed końcem pierwszej połowy kapitalną sytuację miał Łukasz Bałuszyński, gdy strzelał na pustą bramkę, jednakże bramkarz LKS pojawił się znikąd i również obronił swoją drużynę przed utratą bramki. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem. Sytuacji w niej było wiele, ŁTS spokojnie mógł prowadzić nawet 4:0. Niestety bramka gospodarzy wydawała się być zaczarowana.

W drugiej połowie łabędzianie również atakowali bramkę przeciwnika, w 53 minucie Daniel Gorlicki wyprowadził akcję, niestety i tym razem się nie udało. Od przerwy gospodarze zaczęli grać pewniej i stwarzali dużo więcej niebezpiecznych sytuacji. Jedną z takich była akcja w 60 minucie, gdy po błędzie Norka piłkarz LKS był bliski zdobycia bramki, ale Kasprzika uratował wtedy Rafał Adamczyk wybijając piłkę. W 65 minucie sędzia podyktował rzut wolny dla ŁTS, który wykonał Dawid Majerowski. Piłkę w bramce po jego wrzutce w pole karne umieścił Łukasz Bałuszyński ustalając tym samym wynik całego spotkania na 1:0 dla ŁTS Łabędy. Balu miał jeszcze szanse podwyższyć wynik spotkania na 2:0 w 80 minucie, gdy był blisko sam na sam z bramkarzem, ale i tym razem golkiper gości był na stanowisku. Niestety końcówka spotkania była trochę nerwowa, wprowadzony w 68 minucie Karol Bukowski kilka minut później został sfaulowany przez jednego z gospodarzy i dodatkowo kopnięty przez niego w głowę, sam nie pozostał dłużny. Sędzia podjął wtedy bardzo kontrowersyjną decyzję pokazując naszemu zawodnikowi czerwoną kartę, a piłkarzowi gospodarzy tylko żółtą.

Za tydzień gramy pierwsze spotkanie u siebie, naszym przeciwnikiem będzie Tęcza Wielowieś. 

Galeria w wyższej rozdzielczości.

Pomeczowe komentarze:
Marek Reichelt:
Rozegraliśmy dziś pierwszy mecz na inaugurację sezonu z Beniaminkiem, jak wiadomo takie mecze to jest wielka niewiadoma. Zaczęliśmy spotkanie spokojnje, ale z minuty na minutę to my dyktowaliśmy warunki gry, do przerwy powinniśmy prowadzić 4:0, ale niestety nie wykorzystaliśmy swoich sytuacji, po przerwie obraz gry nie zmienił się i to my dalej byliśmy stroną przeważająca, ale w końcu dopięliśmy swojego i strzeliliśmy bramkę, która dała nam trzy punkty. Za nami pierwszy mecz i trzy punkty i myślę, że z meczu na mecz nasza gra będzie jeszcze bardziej efektowna i skuteczna, tym bardziej, że po urlopie wróci nasz kapitan i wzmocnimy się jeszcze dwoma zawodnikami.
Ireneusz Duda:
Zagraliśmy dobre spotkanie, cały mecz mieliśmy pod kontrolą. Mieliśmy bardzo dużo sytuacji do strzelenia bramki, lecz bramka była "zaczarowana". Teraz skupiamy się na meczu z Wielowsią, żeby zgarnąć 3pkt.
Rafał Perczyński:
Jak na tak krótki okres przygotowawczy myślę, że zagraliśmy bardzo dobre spotkanie, kilka naszych zagrań mogło się podobać kibicom, a rywalom nie pozwolilśmy na zbyt wiele. Musimy jednak popracować nadal nad skutecznością, bo wynik powinien być rozstrzygnięty przed przerwą. W poprzednim sezonie pokazaliśmy, że potrafimy grać dobrze w defensywie, jednak brakowało nam siły w ataku po powrocie Łukasza i wzmocnieniu kadry myślę, że możemy postawić poprzeczkę znacznie znacznie wyżej - cieszymy się, że do nas dołączył.
Rafał Adamczyk:
Bardzo dobry mecz w naszym wykonaniu. Dużo składnych i przemyślanych akcji. Miejmy nadzieję że w następnych meczach będzie już lepsza skuteczność z naszej strony.
Łukasz Bałuszyński:
Prowadziliśmy grę prze całe 90 minut. Rywal próbował nas kontrować, ale nie skutecznie. Powinniśmy spokojnie wygrać ten mecz czteroma lub pięcioma bramkami. Zdecydowanie trzeba poprawic skuteczność. Koniec końców liczą się 3 pkt na inaugurację. Gra wyglądała dobrze, a myśle że będzie tylko lepiej
 
Skład ŁTS Łabędy:
Tomek Kasprzik, Rafał Adamczyk, Jan Goryczka, Piotr Sigmundzik, Rafał Perczyński, Damian Pająk, Krzysztof Dłubała, Dawid Majerowski, Daniel Gorlicki, Adam Bielec, Łukasz Bałuszyński
Rezerwa:
Ireneusz Duda, Łukasz Guzy, Karol Bukowski, Mariusz Kwaśniok
Zmiany:
68" Ireneusz Duda <-> Damian Pająk
68" Karol Bukowski <-> Daniel Gorlicki
81" Łukasz Guzy <-> Adam Bielec
90" Mariusz Kwaśniok <-> Łukasz Bałuszyński
Kartki:
75" Karol Bukowski (czerwona)
Foto: Antek

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

NASI SPONSORZY STRATEGICZNI:

 

 

 

 

 

 

 

NASZE LOGO: