Po serii trzech wyjazdowych spotkań piłkarze ŁTS Łabędy powrócili w sobotę na boisko przy ulicy Fiołkowej, aby rozegrać mecz z drużyną Przyszłości Ciochowice. Przed spotkaniem obie drużyny dzieliło tylko jedno miejsce w tabeli, a ŁTS wyprzedzał piłkarzy z Ciochowic jedynie o 2 oczka, należało więc się spodziewać, że będzie to wyrównane spotkanie i tak właśnie było. Początek spotkania należał do gości. W 10 minucie napastnik drużyny z Ciochowic wyszedł sam na sam z Kasprzikiem, ale w ostatniej chwili odskoczyła mu piłka. Chwilę później po niepewnej interwencji naszego golkipera sytuację ratował dobrze spisujący się w tym spotkaniu Goryczka. Drugi kwadrans pierwszej połowy to już przewaga naszych zawodników. W 16 minucie spotkania po ciekawej akcji na czystą pozycję wyszedł Damian Pająk, jednak finalnie nie zdołał oddać strzału z wysokości pola karnego. Kilka minut później dobrym strzałem popisał się Adam Bielec, jednak bramkarz gości sparował piłkę na rzut rożny. Po chwili po dokładnym dograniu Bielca strzelał aktywny tego dnia Krzysztof Dłubała, a bramkarz gości wybronił z najwyższym trudem. Po kilku dobrych akcjach naszych zawodników do głosu doszli goście i tym razem w 29 minucie po rzucie wolnym będący w bardzo dobrej dyspozycji tego dnia Kasprzik dwukrotnie ratował naszą drużynę. W 37 minucie bardzo dobra akcja Goryczki, który ogrywając kilku zawodników Przyszłości dokładnie dograł do Pająka, który jednak nie zdołał zrobić z tego podania pożytku. W końcówce pierwszej połowy ponownie do głosu doszli goście. Zawodnik Przyszłości przebiegł z piłką około 50 metrów przy asyście naszych obrońców i znalazł się sam na sam z Kasprzikiem, jednak finalnie uderzył niecelnie.
Druga połowa rozpoczęła się mocnym akcentem ze strony gości, jednak i tym razem popularny "Kapel" stał na posterunku. W 58 minucie kapitalnym przyjęciem piłki w polu karnym przeciwnika popisał się Krzysztof Dłubała, jednak oddany chwilę później strzał okazał się minimalnie niecelny. Kilka minut później dobrym strzałem z rzutu wolnego popisał się nasz kapitan Sławomir Kantor, ale jeszcze lepszą interwencję zaliczył bramkarz gości. Następne minuty to wymiana ciosów z jednej i drugiej strony. W 71 minucie los uśmiechnął się do naszych zawodników i przed utratą bramki po bardzo dobrej akcji przeciwnika ratował najpierw Kasprzik, a potem poprzeczka. Kilka minut później w dobrej sytuacji pudłował Bielec. Tak jak pisaliśmy w trakcie relacji "na żywo" żadna z drużyn nie chciała tego meczu zremisować i było tylko kwestią czasu, kiedy padnie bramka. Na nasze nieszczęście zdobyli ją zawodnicy gości. W 87 minucie po fatalnym błędzie indywidualnym naszej obrony straciliśmy bramkę i można powiedzieć, że właściwie wtedy ten mecz się już dla nas zakończył. Po sobotnim meczu pozostaje spory niedosyt, gdyż w naszej ocenie drużyna rozegrała dobre spotkanie, a sytuacji i z jednej jak i z drugiej strony było tak dużo, że równie dobrze wynik mógł być odwrotny. Drużynie Marka Reichelta na pewno nie można było odmówić w tym dniu zaangażowania. Okazja do rehabilitacji już w środę 10 maja w Rydułtowach.
Przed meczem zawodnik Krzysztof Dłubała został uhonorowany pucharem za rozegranie 200 meczów w barwach ŁTS Łabędy. Krzysiek swój dwusetny mecz rozegrał podczas spotkania z Młodością Rudno.
Komentarze do meczu:
Sławek Kantor:
Szkoda straconych punktów na własnym boisku. Początek dobry w naszym wykonaniu. Mecz mógł się zakończyć zarówno naszym zwycięstwem, jak i zwycięstwem gości lub też remisem. Zdecydował indywidualny błąd, lecz jako drużyna nie szukamy winnego, tylko przegraliśmy wszyscy. Szkoda, bo zostawiliśmy trochę zdrowia na boisku. Teraz trzeba w 2 następnych, bardzo ciężkich meczach zrobić jakieś punkty, które są nam bardzo potrzebne.
Tomek Kasprzik:
Takie mecze najbardziej bolą. Gdzie przeciwnik ma dużo klarownych sytuacji i drużynie udaje się wyjść z nich obronną ręką, a na koniec meczu indywidualny błąd daje zwycięstwo przeciwnikom. Trzeba powiedzieć, że niestety wyglądaliśmy słabo i stąd ta porażka.
Galeria w wyższej rozdzielczości.
Skład ŁTS Łabędy:
Tomek Kasprzik, Rafał Perczyński, Sławek Kantor, Piotr Sigmundzik, Krzysztof Dłubała, Adam Bielec, Jan Goryczka, Ireneusz Duda, Dawid Majerowski, Łukasz Guzy, Damian Pająk.
Rezerwa:
Marcin Rochowicz, Michał Rochowicz, Daniel Gorlicki, Kamil Pawlik
Zmiany:
80" Marcin Rochowicz <-> Damian Pająk
Żółte kartki:
79" Sławek Kantor
90" Ireneusz Duda





Komentarze