Spotkaniem w Książenicach ŁTS zakończył serię trzech wyjazdowych spotkań z rzędu. Na boisku bardzo dobrze spisującej się w obecnych rozgrywkach Unii, ŁTS nie miał łatwego zadania. Unia to obecnie trzeci zespół ligowej tabeli, natomiast łabędzianie po słabym początku rundy znaleźli się w jej dolnej połowie.
Obie drużyny rozpoczęły spotkanie z dużym animuszem, jednak nie przekładało się to na sytuacje podbramkowe. W 10 minucie z dystansu strzelał Krzysztof Dłubała, jednak próba była zdecydowanie za słaba. W 23 minucie groźny strzał głową oddal Adam Bielec, bramkarz gospodarzy był w tej sytuacji na posterunku. Po pół godzinie gry łabędzianie ruszyli środkiem boiska, gdzie sędzia słusznie zastosował korzyść, piłka trafiła na prawe skrzydło do Marcina Rochowicza, a ten popisał się rewelacyjną indywidualna akcją. Najpierw minął kilku obrońców Unii, następnie „posadził” bramkarza i spokojnie wykończył całą akcję. Było 0-1 dla ŁTS. Pięć minut przed końcem pierwszej polowy bardzo ładną akcję przeprowadzili zawodnicy Unii, ale w decydującym momencie defensywa ŁTS była na posterunku.
W drugiej połowie obraz gry nie zmienił się znacząco. Gra toczyła się głownie w środku pola. Unia bardzo starała się doprowadzić do wyrównania, ale nie miała sposobu na dobrze spisujących się obrońców ŁTS. Jedyny poważniejszy błąd tej formacji miał miejsce w 55 minucie, ale tym razem gospodarzy zawiodła celność. W 63 minucie bardzo groźny strzał na rzut rożny sparował Tomasz Kasprzik. Im bliżej końca spotkania tym mniej taktyki można było znaleźć na boisku. Unia wszystkie siły rzuciła do ataku, ŁTS raz po raz kontrował. W 85 minucie Piotr Sigmundzik umieścił piłkę w siatce, ale sędzia liniowy sygnalizował spalonego. W związku z wieloma urazami druga połowa trwała aż 8 minut dłużej, ale do końca ŁTS bronił się mądrze i szczęśliwie.
Sześć punktów przywiezione z 3 delegacji oraz 9 strzelonych goli to naprawdę świetny wynik, można zatem śmiało powiedzieć, że efekt nowej miotły na ławce trenerskiej ŁTS w tym przypadku zadziałał prawidłowo. 
 
Galeria w wyższej rozdzielczości.
Komentarze do meczu:
Rafał Adamczyk:
Cieszą trzy punkty, bo trzeba piąć się do góry w tabeli. Zagraliśmy dobry mecz i zasłużenie wygraliśmy. Był to zdecydowanie mecz walki, cieszy, że każdy walczył za swojego kolegę i nikt nie odstawiał nogi.
Tomek Kasprzik:
Trudny przeciwnik, jak pokazuje miejsce w tabeli, ale i gra. Nie mieli jakiś klarownych sytuacji, ale to dlatego, że nie przez przypadek mamy tak mało straconych bramek w lidze. Dobra gra w obronie i jedna bramka z przodu wystarczyły, żeby zdobyć 3 punkty. Cieszy kolejne zwycięstwo z rzędu i liczymy na kolejne tak, aby zająć jak najwyższe miejsce w tabeli na koniec sezonu :-)
Sławek Kantor:
Cenne 3 punktu na trudnym terenie. Dużo walki z naszej strony. Najważniejsze, że mecz zakończył się naszym zwycięstwem i 3 punkty, które były nam bardzo potrzebne wracają z nami. W sobotę następny mecz, postaramy się podtrzymać zwycięską passę, a co za tym idzie piąć się w górę tabeli. Goście oprócz stałych fragmentów gry praktycznie nam nie zagrozili, my mogliśmy po kontrach strzelić jeszcze jedna lub dwie bramki. Gratulacje dla całej drużyny za walkę, oby tak było w kolejnych meczach.
Łukasz Guzy:
Zagraliśmy od początku bardzo dobrze, skoncentrowani i skupieni na zdobyciu 3 punktów. Podczas meczu konsekwentnie realizowaliśmy założenia. Cieszą kolejne 3 punkty i kolejny mecz na "0" z tyłu.
Skład ŁTS Łabędy:
Tomek Kasprzik, Rafał Adamczyk, Sławomir Kantor, Ireneusz Duda, Krzysztof Dłubała, Adam Bielec, Jan Goryczka, Dawid Majerowski, Damian Pająk, Łukasz Guzy, Marcin Rochowicz
Rezerwa:
Piotr Sigmundzik, Michał Rochowicz, Daniel Gorlicki
Zmiany:
Piotr Sigmundzik <-> Marcin Rochowicz
Michał Rochowicz <-> Łukasz Guzy
Daniek Gorlicki <-> Ireneusz Duda
Żółte kartki:
Krzysztof Dłubała, Rafał Adamczyk, Łukasz Guzy
 
Skład Unii Książenice:
Podpłoński, Holona, Zabłocki, Stopa, Smołka, Hanak, Cichecki, Adamkowski (kapitan), Adamczyk, Kuczera, Drapacz.
Ławka rezerwowych: Niemiec, Kurc, Skowronek, Skalik, Siedlok, Kośmider.
 
Tekst: Michał Wojtowicz
Foto: antekwpodrozy.pl

Komentarze  

# kibicw 2017-04-24 09:26
Zachowując wszelkie proporcje ŁTS troche mi Leicester przypomina jak zwolnili Ranieriego. Meczu nie można
było wygrać, a potem zaczęli wygrywać aż miło. Licze ze ŁTS trochę punktow jeszcze w tej rundzie zrobi, np zrewanzuja sie Przyszowicom za wyjazdową kompromitującą porazke 7:0.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
# Michał 2017-04-24 10:50
Zgadzam się, miła odmiana :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować

NASI SPONSORZY STRATEGICZNI:

 

 

 

 

 

 

 

NASZE LOGO: