Piłkarze ŁTSu urządzili sobie ostre strzelanie w bardzo ważnym dla układu tabeli spotkaniu, pokonując zespół KS Naprzód Borucin 5:1 (3:0). Tym samym Łabędzianie wykorzystali potknięcie Wilków Wilcza w Raciborzu zmniejszając stratę do liderujacej drużyny jedynie do 1 punktu, utrzymując pozycję wicelidera.
Mecz rozpoczął się punktualnie o 15:00 w niedzielne popołudnie. Pogoda nie była łaskawa, gdyż momentami kropił deszcz, wiał bardzo silny mroźny wiatr, a temperatura oscylowała w okolicach 6-7 stopni. Murawa sprawiała wrażenie dobrze przygotowanej, niestety padający w sobotę deszcz spowodował, że była ona bardzo grząska.
Przeciwnikiem ŁTS był zespół z 4 miejsca tabeli, od którego dzieliło ŁTS tylko 5 punktów. Pierwsza połowa była bardzo wyrównana, każdy zespół przeprowadził bardzo wiele akcji, ale to Łabędzianie okazali się bardziej skuteczni. ŁTS objął prowadzenie po rzucie karnym, który w 12" wykorzystał Krzysztof Dłubała. Zawodnicy i kibice doczekali się wreszcie bramki w wykonaniu Łabędzian, szczególnie po dwóch wcześniejszych bezbramkowych remisach. Gol ten otworzył sakiewkę, z której sypały się kolejne bramki. W 27" po asyście Maćka Gawła na 2:0 wynik podniósł Szymon Ignacek. Niestety w 38" to gospodarze umieścili piłkę w bramce Tomka Kasprzika, ale na szczęście dla Łabędzian podniesiona była chorągiewka bocznego sędziego sygnalizująca spalony. W 41" wynik pierwszej połowy na 3:0 ustalił Łukasz Guzy. W drugiej połowie gospodarze starali się atakować coraz mocniej. Ilość strzałów na bramkę Kasprzika zdecydowanie wzrosła, ale większość z nich była bardzo niecelna. W 50" czwartą bramkę dla ŁTS zdobył Maciek Gaweł. W 87" gospodarze dopięli swego i strzelili honorowego gola. ŁTS nie pozostał dłużny i minutę później wynik spotkania na 5:1 ustalił Damian Pająk. Gospodarzom nie udało się wykorzystać rzutu karnego, który został podyktowany w drugiej połowie meczu. Piłka po nim poszybowała wysoko nad poprzeczką.
Warto wspomnieć, że w meczu z Borucinem zadebiutował Tomek Kasprzik, który dołączył do zespołu z początkiem rundy wiosennej. Tomek miał podczas dzisiejszego spotkania dużo pracy i uratował zespół przed utratą kilku bramek.
Maciek Gaweł (napastnik):
Mecz pomimo wyniku wyrównany. Dużo sytuacji z obu stron. 3 pkt. wywiezione z trudnego terenu po dwóch remisach cieszą podwójnie. Gorący doping naszych wiernych kibiców był dziś 12 zawodnikiem.
Tomek Owczarek (trener):
Dzisiaj zdobyliśmy bardzo ważne 3 punkty, biorąc pod uwagę, że nasi przeciwnicy stworzyli sobie kilka dogodnych sytuacji. Cieszy wygrana, styl mniej, ale zwycięzców się nie rozlicza.
Cieszymy się z okazałego zwycięstwa, żałuję tylko, że nie udało się zagrać na 0 z tyłu. Teraz czekamy już na kolejny mecz i kolejne zwycięstwo :)
Marek Reichelt (drugi trener, kierownik zespołu):
Za nami kolejny ciężki mecz, który rozgrywalismy na bardzo trudnym terenie, którym był Borucin. Co powiedzieć o meczu? Wygrać z rywalem, który przegrał od trzech lat tylko cztery razy na własnym boisku. Szacunek dla chłopaków i oby forma z dzisiejszego meczu była już taka do końca sezonu. Tak na marginesie takie zespoły jak Borucin, to tylko ukłon dla nich, jak powinno być jeżeli chodzi o atmosferę tego klubu.
Skład:
Tomek Kasprzik, Sławek Kantor, Łukasz Guzy, Łukasz Dubkowiecki, Krzysztof Dłubała, Maciek Gaweł, Szymon Ignacek, Rafał Perczyński, Dawid Majerowski, Maciek Potucha, Jan Goryczka
Rezewa:
Tomek Michalik, Damian Pająk, Piotr Sigmundzik, Łukasz Plech
Zmiany:
45" Łukasz Plech <-> Łukasz Guzy
65" Damian Pająk <-> Dawid Majerowski
80" Piotr Sigmundzik <-> Krzysztof Dłubała
Kartki (żółte):
14" Łukasz Guzy
29" Łukasz Dubkowiecki
37" Maciej Gaweł
55" Rafał Perczyński
Zdjęcia w wyższej rozdzielczości




