Spotkanie zostało rozegrane na sztucznym boisku na Sikorniku.
Już w drugiej minucie spotkania drużyna z Bojkowa objęła prowadzenie 0:1, ale chwilę później w 10 minucie wyrównał Michał Rochowicz.
Kolejne bramki dla Bojkowian padały w 12 i 35 minucie. Ostatecznie ŁTS do końca pierwszej połowy zdołał wyrównać, w 40 minucie na 2:3 podniósł wynik Marcin Rochowicz, a w 46 minucie w doliczonym czasie gry wyrównał Krzysztof Zelek.
W drugiej połowie ponownie prowadzenie objęli zawodnicy z Bojkowa i prowadzili 5:3, jednakże ŁTS zdobył jeszcze 3 bramki, których autorami byli Bartosz Błachut oraz Marek Składaniec (dwie).
Obie połowy były w miarę wyrównane, z minimalną przewagą ŁTS Łabędy. Juniorzy Rafała Adamczyka mieli zdecydowanie więcej okazji do strzałów (w tym dwa słupki i poprzeczka.
Juniorzy przed rundą wiosenną mają zaplanowane jeszcze dwa sparingi.
Pierwszy mecz ligowy jest zaplanowa na 2 kwietnia a przeciwnikiem Łabędzian będzie KS Społem Zabrze
Ciekawy mecz, dużo oddanych strzałów, kilka ładnych akcji i dużo bramek. Na boisku mieliśmy dużo walki, momentami mogłoby się wydawać, że to już jest mecz ligowy. Pokazuje to, że chłopacy mają dobre charaktery i nie chcą odpuszczać żadnego meczu. Był to pierwszy sparing na dworze, dobrze wybiegany, chłopaki poczuli znowu piłkę na świeżym powietrzu. Teraz będzie coraz więcej treningów na dworze, jeszcze jakieś sparingi i czekamy na ligę.




