Niestety zakonczone zostalo w 60 minucie przez sedziego ze wzgledu na złe zachowanie kibiców ( pseudokibiców) Do momentu przerwania spotkania był remis 1-1. Bramke dla ŁTS zdobyl w 19 min Adrian Bok. Goście wyrównali w 40 minucie
Skład LTS-u: Robert Skoludek, Damian Pająk od 15 minut Wojciech Dziewanowski, Dariusz Wandas, Wojciech Blaszke, Piotr Sygmudzzik, Michał Mora, Krzysztof Dłubała, Adrian Bok, Dawid Majerowski, Rober Rasiak,, Kamil Paczkow
Przeczytane w prasie i internecie
Pseudokibic, który zakłócał porządek podczas meczu Pucharu Polski pomiędzy ŁTS Łabędy - Piast II Gliwice oczekuje na proces sądowy. Decyzją Prokuratury Rejonowej Gliwice – Zachód objęty został policyjnym dozorem, nie będzie też mógł jako kibic uczestniczyć w imprezach sportowych.
We wtorek na wniosek policji Prokuratura Rejonowa Gliwice - Zachód zastosowała środek zapobiegawczy w postaci dozoru policyjnego wobec 42-latka z Gliwic zatrzymanego przez policjantów. Na podejrzanego nałożono zakaz przebywania w miejscach, w których odbywają się rozgrywki piłkarskie oraz imprezy towarzyszące na terenie całego kraju i za granicą. Gliwiczanin podejrzany jest o to, że w dniu 10 września 2013 r. w Gliwicach w związku z odbywającym się meczem rozgrywek Pucharu Polski pomiędzy zespołami ŁTS Łabędy - Piast II Gliwice usiłował zmusić policjantów do odstąpienia od wykonywania czynności służbowych, znieważył ich oraz użył gróźb karalnych. Postępowanie prowadzi Komisariat IV w Gliwicach. Podejrzany oczekuje na proces sądowy, grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności. Sprawa zakłocenia porządku w trakcie przedmiotowego meczu jest w toku, będą kolejne zatrzymania.
Artykuł z Dzienika Zachodniego
Zdawaliśmy sobie sprawę z tego co się może wydarzyć w Łabędach i chcieliśmy temu zapobiec - zapewnił Marek Słomski rzecznik prasowy gliwickiej policji.
Zresztą kibice Piasta w zorganizowanej grupie do Łabęd nie dotarli, bo zatrzymała ich policja. Pierwsza połowa meczu była w miarę spokojna. Miejscowi zagrzewali swoich pupili do walki. Rozróba zaczęła się po przerwie. Najpierw zaczęto skandować nazwę Górnika. W 65. minucie kibice na boisko zaczęli rzucać race, a potem celowali jajkami w piłkarzy Piasta. Sędzia w obawie o zdrowie zawodników przerwał mecz, w którym na szczeście nikt nie ucierpiał.
- Dzięki naszej wcześniejszej interwencji nie doszło do większej rozróby. Większość kibiców zachowywała się poprawnie. Zatrzymaliśmy 42-letniego mężczyznę, który odpowie za znieważenie funkcjonariusza. Grupa, która zakłóciła przebieg meczu została sfotografowana. Można spodziewać się dalszych zatrzymań - stwierdził Słomski.
Prezes ŁTS, Andrzej Sypek był załamany tym co się wydarzyło.
- Nie chcieliśmy zamykać trybun dla kibiców. To był mecz na niskim szczeblu rozgrywek. Nie przypuszczaliśmy, że może dojść do incydentu. Nasi stali kibice, a jest ich około 90, wykupili bilety. Przyjechała jednak 200-300 osobowa grupa kibiców Górnika, jak się później dowiedziliśmy z Zabrza, Knurowa i innych miast i to oni narozrabiali. Naszych 15 porządkowych, a nie stać nas na zatrudnienie profesjonalnych ochroniarzy, nie było w stanie nie wpuścić ich na stadion. Zamierzam spotkać się z przedstawicielami policji i miasta, aby porozmawiać o tym, jak działać, aby zapobiec takim wydarzeń. Chciałbym podkreślić profesjonalne działanie policji na tym meczu. Odzieliła ona kibiców, którzy do nas przyjechali od pozostałych widzów. Stadion należy do miasta. Wynajmujemy go. Płacimy za każdy mecz i trening - stwierdził Sypek.
Problem bezpieczeństwa na stadionach niższych lig istnieje od dawna. Rozgrywane są na nich mecze nie podlegające pod określenie imprezy maso-we ( może być na nich maksymalnie 999 kibiców).
- Chcąc pomóc małym klubom przygotowaliśmy zbiór informacji dotyczących tego, jak przeprowadzić mecz, na co zwrócić szczególną uwagę. Zdajemy sobie sprawę z tego, że we wspomnianych klubach nie ma pieniędzy na zapewnienie środków bezpieczeństwa. Decydując się jednak na udział w rozgrywkach, trzeba mieć to na uwadze, albo do nich nie przystępować - stwierdził Krzysztof Smulski, przewodniczący Wydziału ds Bezpieczeństwa na Obiektach Piłkarskich Śląskiego Związku Piłki Nożnej.
Wydarzenia w Łabędach zostaną omówione na jednym z najbliższych posiedzeń Wydziału Gier Podokręgu Zabrze Śl.ZPN. Klubowi z Łabęd grozi walkower i odpadnięcie z Pucharu Polski.





