W dniu dzisiejszym na stadionie ŁTS Łabędy odbył się Piłkarski Dzień Dziecka pod Patronatem Przewodniczącego Rady Miasta. W imprezie udział wzięły dzieci z klas 1-4 Szkoły Podstawowej 32 oraz Szkoły Podstawowej 38.
Serdeczne podzieowania dla Miasta Gliwice, które wsparło nas dotacją na kwotę 1000 zł na organizację tego przedsięwzięcia.
Ostatnie dwa mecze w naszym wykonaniu z Pławniowicami i z Żernicą były bardzo podobne, w oby dwóch mieliśmy dużą ilość sytuacji korzystnych do zdobycia bramki, jednakże w tych obydwóch meczach skuteczność nasza pozostawała wiele do życzenia.
W sobotnie popołudnie rozegrana została seria gier 31 kolejki. Nasza drużyna pojechała do Żernicy, na spotkanie z tamtejszym Naprzodem.
Kończymy rundę nie najlepszym wynikiem bo przegrywając 6:2 z M.S.P.N. Górnik Zabrze. Ten mecz idealnie podsumowuje rundę, po której dowiedzieliśmy się co jest nasza największą bolączką i co najgorsze, nie jest to związane z umiejętnościami piłkarskimi a ze strefą mentalną.
W wieku 61 lat zmarł Józef Zaszewski. W latach 70 zawodnik ŁTS Łabędy w sekcji zapaśniczej,uczestnik mistrzostw Śląska. Członek Komisji Rewizyjnej od 2008 roku.Ceremonia pogrzebowa odbędzie się jutro (01.06 sobota) o godzinie 13:00 na Cmentarzu komunalnym w Łabędach – ulica Wrzosowa.Rodzinie oraz bliskim Zarząd ŁTS Łabędy składa kondolencje.
Piłkarze ŁTS Łabędy zrobili kolejny krok w kierunku awansu do ligi okręgowej i Mistrzostwa A-klasy pokonując w 30 kolejce Olimpie Pławniowice 4:0.
W sobotnie popołudnie w ramach 29 kolejki nasza drużyna udała się do Pilchowic, gdzie gościnnie swoje mecze rozgrywa Orzeł Stanica. Co ciekawe ostatni raz w Pilchowicach gościliśmy w sezonie 2002/2003 w ramach Pucharu Polski, pokonaliśmy wtedy Victorię 1:6.
Koniec serii meczów bez porażki. Wczorajsze spotkanie zakończyło się naszą sromotną klęską , bo przegraliśmy mecz u siebie aż 8:0. Po takim meczu ciężko coś powiedzieć , przeciwnicy byli drużyną zdecydowanie lepszą. Choć pierwsze 10 minut nic na to nie wskazywało , jednak po stracie pierwszej i drugiej bramki drużyna się poddała , co bardzo mnie zaniepokoiło , ale wspominając 2 pierwsze mecze w tej rundzie , nie jest to dla Nas nic nowego i będziemy musieli nad tym pracować , ponieważ rzeczą normalną w sporcie jest ,że wynik spotkania zmienia się co chwile i kiedy przegrywamy 2:0 to nie jest koniec meczu i trzeba próbować odrobić straty a nie zwieszać głowę .
Mecz z Gwarkiem mieliśmy cały czas pod kontrolą, szybko zdobyta bramka ustawiła mecz i jednocześnie trochę uspokoiła nasze boiskowe poczynania, bo pomimo dobrych sytuacji do podwyższenia wyniku, to jednak nie potrafiliśmy zdobyć kolejnych bramek.




