FRYDERYK WOLNY PIŁKARZEM ROKU 2005
Stało się już tradycją, że podczas ostatniego meczu w roku odbywają się na naszym stadionie wybory na najlepszego piłkarza roku w ŁTS Łabędy. Dnia 12 listopada odbyły się wybory na najlepszego piłkarza roku 2005 w ŁTS Łabędy. W wyborach oddano 249 głosów. Najwięcej głosów otrzymał i wybrany został piłkarzem roku 2005 w ŁTS Łabędy Fryderyk Wolny, który otrzymał 87 głosów. Wyprzedził on Dawida Białka- 51 głosów, i Mirosława Waryńskiego-33 głosy.
Fragment artykułu z Dziennika Zachodniego:
Wolny w znaczący sposób przyczynił się do awansu ŁTS do czwartej ligi. W jesiennej rundzie okazał się najskuteczniejszym strzelcem w grupie I zdobywając 16 bramek. Wyprzedził Sebastiana Gielzę (GKS Katowice). Fredi pierwsze piłkarskie kroki stawiał w Pogoni Ziemięcice. W tej miejscowości mieszka do dziś. Potem zwrócił na niego uwagę Jerzy Klejnot i ściągnął go do Carbo Gliwice. Wolny występował z tą drużyną w III lidze. Po kilku latach na rok przeniósł się do Piasta Gliwice. Potem znowu wrócił do Carbo Gliwice. Następnie miał pół roku przerwy w grze. Wyjechał za granicę do pracy. Po powrocie trafił do III ligowej Poloni Bytom. Grał tam pół roku, a potem musiał pauzować z powodu kontuzji. Po jej wyleczeniu przeniósł się do ŁTS Łabędy, z którym awansował do IV ligi.
Grałem w kilku klubach. Mogę porównać warunki. W ŁTS czuję się najlepiej. Panuje tu wspaniała atmosfera. Są wspaniali kibice, działacze. To że strzeliłem tak dużo bramek to zasługa kolegów z drużyny.
Stało się już tradycją, że podczas ostatniego meczu w roku odbywają się na naszym stadionie wybory na najlepszego piłkarza roku w ŁTS Łabędy. Dnia 12 listopada odbyły się wybory na najlepszego piłkarza roku 2005 w ŁTS Łabędy. W wyborach oddano 249 głosów. Najwięcej głosów otrzymał i wybrany został piłkarzem roku 2005 w ŁTS Łabędy Fryderyk Wolny, który otrzymał 87 głosów. Wyprzedził on Dawida Białka- 51 głosów, i Mirosława Waryńskiego-33 głosy.
Fragment artykułu z Dziennika Zachodniego:
Wolny w znaczący sposób przyczynił się do awansu ŁTS do czwartej ligi. W jesiennej rundzie okazał się najskuteczniejszym strzelcem w grupie I zdobywając 16 bramek. Wyprzedził Sebastiana Gielzę (GKS Katowice). Fredi pierwsze piłkarskie kroki stawiał w Pogoni Ziemięcice. W tej miejscowości mieszka do dziś. Potem zwrócił na niego uwagę Jerzy Klejnot i ściągnął go do Carbo Gliwice. Wolny występował z tą drużyną w III lidze. Po kilku latach na rok przeniósł się do Piasta Gliwice. Potem znowu wrócił do Carbo Gliwice. Następnie miał pół roku przerwy w grze. Wyjechał za granicę do pracy. Po powrocie trafił do III ligowej Poloni Bytom. Grał tam pół roku, a potem musiał pauzować z powodu kontuzji. Po jej wyleczeniu przeniósł się do ŁTS Łabędy, z którym awansował do IV ligi.
Grałem w kilku klubach. Mogę porównać warunki. W ŁTS czuję się najlepiej. Panuje tu wspaniała atmosfera. Są wspaniali kibice, działacze. To że strzeliłem tak dużo bramek to zasługa kolegów z drużyny.