W sobotę w meczu 12. Kolejki III Ligi Śląskiej Grupy „Zabrze-Bytom” ŁTS gościł na własnym boisku drużynę Olimpii Boruszowice. Na przerwę spotkania to drużyna z Boruszowic schodziła z przewagą jednej bramki, w drugiej połowie podopieczni trenera Grzegorza Kowalskiego doprowadzili do wyrównania za sprawą bramki Rafała Kuczy i w końcówce spotkania pojawiła się szansa na zwycięstwo w postaci rzutu karnego, niestety piłka po strzale z 11 metrów Rafała Kuczy odbiła się od słupka, a dobitka jednego z naszych zawodników przeleciała nad poprzeczką bramki Olimpii i mecz niestety zakończył się podziałem punktów po wyniku 1️⃣:1️⃣.
ŁTS ŁABĘDY 1️⃣:1️⃣ LKS Olimpia Boruszowice
 
Skład ŁTS:
- 21. Krążyński Przemysław🧤
- 11. Góra Patryk
- 19. Luchowski Michał
- 3. Primus Paweł
- 17. Pająk Damian
- 6. Sokalla Piotr
- 5. Ignacek Szymon
- 8. Materla Dawid
- 16. Nowotarski Mateusz
- 15. Kucza Rafał
- 14. Raczyński Mateusz©️

Zmiany w naszym zespole:
- 46’ - Pietrzak Kamil🔁Sokalla Piotr
- 46’ - Jonik Kewin🔁Nowotarski Mateusz
- 85’ - Bielec Adam🔁Góra Patryk

W rezerwie pozostali:
1. Luchowski Adam🧤,
2. Dudziak Tymoteusz, 4. Matula Jakub,
13. Chomiak Patryk, 18. Kafanke Tobiasz
______________________________________
Pomeczowe wypowiedzi:

Trener Grzegorz Kowalski:
„To nie był nasz mecz, do przerwy nie zagraliśmy tak, jak planowaliśmy. Byliśmy niemrawi, budowaliśmy akcje ospale, byliśmy mało agresywni, straciliśmy koncentrację pod koniec i słusznie dostaliśmy bramkę. W przerwie porozmawialiśmy szczerze i druga połowa była lepsza. Niestety, piłka nie chciała wejść do bramki gości. Zabrakło zimnej krwi przy wykończeniu, ostatniego podania albo po prostu szczęścia. Jeden punkt to mało, ale go szanujemy. Dziękuję mojej drużynie za mecz.”

Rafał Kucza:
„Źle weszliśmy w mecz. W pierwszej połowie nie stworzyliśmy praktycznie żadnej sytuacji pod bramką rywala. Drużyna z Olimpii była bardziej skuteczna w swoich poczynaniach i do przerwy prowadziła 1:0. W drugiej połowie nasza gra wyglądała juz trochę lepiej, szybko doprowadzilismy do remisu i mieliśmy jeszcze kilka okazji żeby wyjść na prowadzenie ale zabrakło tak zwanej zimnej krwi. Oczywiście szkoda niewykorzystanego rzutu karnego w końcówce spotkania.”

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

NASI SPONSORZY STRATEGICZNI:

 

 

 

 

 

 

 

NASZE LOGO: