Przełożona 1. Kolejka III Ligi Śląskiej i zmiana gospodarza, bo pierwotnie mecz ze Spartą mieliśmy grać u siebie, a więc wczoraj, tj. w środę 17.09.25r. czekał nas wyjazd na trudny teren i mecz z przeciwnikiem znajdującym się w górnej części tabeli, czyli Spartą Zabrze, to jednak nie powstrzymało podopiecznych trenera Grzegorza Kowalskiego od dopisania sobie kolejnych 3 punktów w tabeli i odniesienia zwycięstwa 4:2
KS MOSiR Sparta Zabrze :
ŁTS ŁABĘDY
PRZEBIEG SPOTKANIA:
- 7’ - 0:1 - JONIK KEWIN
- 40’ - 1:1 - Furczyk Damian
- 60’ - 1:2 - RACZYŃSKI MATEUSZ
- 69’ - 1:3 - KUCZA RAFAŁ
- 73’ - 2:3 - Furczyk Damian(rz. Karny)
- 75’ - 2:4 - RACZYŃSKI MATEUSZ
POMECZOWE WYPOWIEDZI:
Trener Grzegorz Kowalski:
“Szybko zdobywamy bramkę po pięknym strzale Jonika a następnie przeciwnik zdominował pierwszą połowę i strzela gola wyrównującego z rzutu karnego. Druga połowa to również dominacja zespołu Sparty ale mój zespół zagrał bardzo mądrze i ostatecznie wywozimy bardzo ważne punkty z ciężkiego terenu. Gratulacje dla mojego zespołu za olbrzymie zaangażowanie i determinację.”
Asystent Trenera/Trener Przygotowania Motorycznego - Denis Zubek:
“Od samego początku spotkania było widać u nas brak świeżości. Szybko zdobyta bramka pozwoliła złapać oddech, jednak zespół z Zabrza z minuty na minutę przejmował inicjatywę i w końcu zmusił nas do błędu, dzięki czemu doprowadził do wyrównania. Do przerwy schodziliśmy więc przy wyniku 1:1.
W drugiej połowie przeprowadzone zmiany wniosły potrzebną energię do naszej gry, co pozwoliło nam wrócić do rywalizacji. Ostatecznie odnieśliśmy zwycięstwo, pokonując drużynę Sparty 4:2. Ogromnie cieszy zarówno zaangażowanie naszych zawodników, jak i wysoki poziom przygotowania fizycznego zespołu do trwającego sezonu.”
Obrońca i świeżo upieczony Pan Młody - Michał Luchowski:
“Jadąc do Zabrza każdy z nas zdawał sobie sprawę, że to będzie ciężkie spotkanie, tym bardziej, że weekend przed meczem zawodnicy sparty mieli wolne więc do meczu mogą podchodzić z większym zapasem sił.
Początek spotkania układa się po naszej myśli. Kontrolujemy grę i szybko strzelamy bramkę, a gdy wydaje się, że wystarczy czekać na kolejne trafienia naszego zespołu drużyna gospodarzy zaczyna się budzić i dochodzić do coraz groźniejszych sytuacji. Po jednym z rzutów rożnych z lini piłkę wybija Piotrek Gogolok, a pod koniec połowy po faulu naszego zawodnika sędzia wskazuje na wapno. Mimo obrony Przemka i sparowania strzału na słupek przy dobitce nie ma szans i na przerwę schodzimy z remisem 1:1.
W drugiej połowie na boisko wchodzi gladiator Łabędzkiej obrony(Michał ma tu na myśli Siebie) i przeciwnicy już wiedzą, że nie dadzą rady osiągnąć korzystnego rezultatu. Na początku drugiej części Sparta stara się nas docisnąć czym bardziej się odsłania i po prostych błędach w obronie wychodzimy na prowadzenie 3:1. W tym momencie nadchodzi rozluźnienie i ponownie sędzia dyktuje "11" przeciwko nam i tym razem Przemek jest bez szans. Ich radość nie trwa długo bo 2 minuty później Raku ustala wynik na 4:2 dla ŁTSu. Trzeba oddać przeciwnikom że w końcówce mieli jeszcze jeden groźny strzał i czując że sędzia nie boi się dyktować im jedenastek próbują jeszcze jakąś sprokurować, ale nie przynosi to rezultatu.
Podsumowując z przebiegu spotkania i mimo tego, że przeciwnicy nie strzelili żadnej bramki z akcji uważam że wynik 4:2 jest sprawiedliwy.”




