Oficjalny Serwis Klubu

W meczu 20 kolejki lider Majer A klasy ŁTS Łabędy podejmował na własnym stadionie piątą w ligowej tabeli Burzę Borowa Wieś. Mikołowianie przyjechali na Fiołkową podbudowani remisem w ostatniej kolejce z Concordią Knurów, tym sam liczyliśmy na zacięty i ciekawy mecz. Rzeczywistość okazała się jednak zgoła inna. Mecz był ciekawy, ale w wykonaniu tylko jednej drużyny i byli to gospodarze.

Łabędzianie błyskawicznie ustawili sobie ten mecz, a swój koncert w pierwszej połowie rozegrał Krzysztof Dłubała. Już w pierwszej minucie oddał pierwszy niecelny strzał, a dwie minuty później po dynamicznej akcji został nieprzepisowo zatrzymany przez bramkarza gości w obrębie pola karnego. Pewnym egzekutorem jedenastki był Sławomir Kantor. W kolejnej akcji po wznowieniu gry świetny strzał oddał Adam Bielec, ale bramkarz gospodarzy był na posterunku. W 15 minucie niecelny strzał oddał Rafał Kucza. Trzy minuty później Dłubała wykonał rajd prawą stroną i idealnie zagrał w pole karne, gdzie Adam Bielec dopełnił formalności i było 2:0. W 22 minucie Dłubała oddał atomowy strzał z ok 20 metrów, niestety piłka zatrzymała się na poprzeczce. W 42 minucie kolejną szansę miał Adam Bielec, ale przeniósł piłkę nad poprzeczką. Piłkarze Burzy byli tylko tłem dla naszej drużyny i prawdę mówiąc nie zagrozili bramce Lawacza w pierwszej połowie. Dopełnieniem takiego obrazu gry była sytuacja z 44 minuty – idealne podanie Dłubały do Kantora i na tablicy wyników było 3:0. Po przerwie obraz gry niewiele się zmienił. W 48 minucie Szymon Ignacek z bliska nie zmieścił piłki między słupkami, a w 52 Rafał Kucza przeniósł piłkę nad poprzeczką po strzale z rzutu wolnego. W 58 wprowadzony po przerwie Artur Dobrzyński oddał fenomenalny strzał z dystansu i podwyższył na 4:0. W 62 minucie zrobiło się groźnie w polu karnym ŁTS, ale Patryk Lawacz zrobił co do niego należało i pewnie wybronił strzał gości. W 68 minucie kropkę nad „i” postawił Adam Bielec wykańczając dośrodkowanie z prawej strony efektownym szczupakiem. Po tym fakcie nasi zawodnicy zdjęli nogę z gazu i spokojnie prowadzili grę utrzymując wysoką przewagę bramkową. Na sekundy przed ostatnim gwizdkiem celny strzał z rzutu wolnego oddał Szymon Ignacek, jednak wynik nie uległ już zmianie. Bezdyskusyjne zwycięstwo ŁTS 5:0 i po raz czwarty na wiosnę dopisujemy komplet punktów do naszego konta.

Skład ŁTS Łabędy

Lawacz - Gogolok, Sigmundzik (82' Blachut), Pająk, Kantor (K), Ignacek, Bielec (71' Kafanke), Dłubała (61' Majerowski), Kucza (61' Kwaśniok), Gorlicki, Magiera.

Żółte kartki: Majerowski

 

Tekst: Michał Wojtowicz

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Nasi Sponsorzy:

 

 

 

 

 

 
Patronat medialny:
Nasze logo: