W meczu 22 kolejki ŁTS pokonał na własnym stadionie Silesię Lubomia 2:1. Piłkarze ŁTS wyszli na to spotkanie, jakby zjedli przysłowiowe „wiaderko witamin”. Od pierwszego gwizdka zdominowali swojego rywala nadając ton gry. W 9 minucie po rzucie rożnym dla gości ŁTS wyszedł ze świetną kontrą, Balu zagrał do Dłubały, jednak strzał tego ostatniego został zablokowany. W 17 minucie miała miejsce kolejna akcja Bałuszyńskiego lewą stroną, piłka została wycofana do Kantora, ten zagrał do Plecha, który minimalnie chybił. W 24 minucie Krzysztof Dłubała zacentrował z bocznej linii, piłka nabrała rotacji i wylądowała na poprzeczce. W 27 minucie napór łabędzian przyniósł efekt, Adamczyk uruchomił z prawej strony Sigmundzika, „Pituś” idealnie zagrał do środka, a Łukasz Plech dał gospodarzom prowadzenie 1:0. W 36 minucie strzelał Ślesiński, niestety ponad bramką, a w 44 Adamczyk chybił w idealnej sytuacji będąc w polu bramkowym. Ofensywna gra ŁTS dawała pojedynczy szanse Silesii. Trzykrotnie przed szansą stawał Kamil Brzoska, jednak trafił na doskonale tego dnia dysponowanego Lawacza. W 18 minucie nasz bramkarz zatrzymał Brzoskę w sytuacji sam na sam, a w 40 popisał się rewelacyjną robinsonadą broniąc strzał z dystansu. Niespodziewanie tuż przed przerwą padł tzw. gol z niczego dla gości, a jego strzelcem był Bartłomiej Socha. Po przerwie gra zdecydowanie się wyrównała, było więcej walki w środku pola, a bramkarze mieli mniej pracy. Strzały Dłubały, Ślesińskiego i Gorlickiego nie znalazły drogi do bramki, a z drugiej strony w bramce stał….Lawacz nie dając szans na radość napastnikom z Lubomi. Decydująca o końcowym wyniku sytuacja miała miejsce w 68 minucie. Rafał Perczyński ładnie uderzył piłkę lewą nogą z rzutu wolnego i dał jak się później okazało zwycięską bramkę łabędzianom. Poprzednią relacje ze spotkania z Raszczycami zakończyłem słowami „gra pozostawiała wiele do życzenia”, tym razem napiszę, że z taką grą (a szczególnie jak w pierwszej połowie) nie mamy o co się martwić….
Komentarz trenera Jerzego Werońskiego:
Mecz z Lubomia był z gatunku być albo nie być. Dobrze wchodzimy w mecz, konstruujemy fajne akcje, mamy swoje sytuacje bramkowe, gdzie najlepszą ma Łukasz Plech, po wzorcowo rozegranej akcji Sławek Kantor wystawił tzw. "patelnię" Łukaszowi, lecz Plesiu chyba chciał w tej sytuacji przedobrzyć i przenosi piłkę nad poprzeczką. W pełni zrehabilitował się w 30 minucie strzelając na 1-0 precyzyjnym strzałem z pola karnego. Gdy wydawało się, że zejdziemy z prowadzeniem do szatni, to niestety chwila nieuwagi w 44 minucie, gdzie nasi obrońcy dali się przepchać napastnikowi Lubomii i piłka dosłownie wturlała się do naszej bramki, więc do przerwy 1-1. W II połowie naszym celem było zdobycie decydującej bramki, jednocześnie grając ostrożnie i pewnie z tyłu. Decydujące dla losów mecz uderzenie zadał Rafał Perczyński wykonując skutecznie rzut wolny z bocznego sektora boiska. W końcówce było jeszcze trochę nerwowo, lecz nie daliśmy sobie już wydrzeć tego długo oczekiwanego zwycięstwa.
Za zaangażowanie trzeba pochwalić cały zespół. Cieszymy się z wygranej, zrobiliśmy mały krok w przód, zdajemy sobie sprawę, że teraz następny musimy zrobić już we wtorek w meczu wyjazdowym z Rymerem Rybnik.
Skład ŁTS Łabędy:
Patryk Lawacz, Jan Goryczka, Rafał Adamczyk, Rafał Perczyński, Arkadiusz Ślesiński, Sławomir Kantor, Artur Dobrzyński, Łukasz Bałuszyński, Krzysztof Dłubała, Łukasz Plech, Piotr Sigmundzik
Rezerwa:
Jakub Skubacz, Ireneusz Duda, Michał Moroz, Mariusz Kwaśniok, Daniel Gorlicki, Dawid Majerowski
Zmiany:
65" Dawid Majerowski <-> Łukasz Plech
69" Daniel Gorlicki <-> Artur Dobrzyński
77" Mariusz Kwaśniok <-> Arkadiusz Ślesiński
Skład Silesia Lubomia:
Mateusz Szczotok, Mateusz Kondziołka, Wojciech Matuszek, Kamil Brzoska, Marcin Dzierżęga, Bartosz Jęczmionka, Adrian Kamczyk, Kamil Biły, Bartłomiej Socha, Szymon Zacharko, Maciej Kocztorz
Rezerwa:
Szuścik Piotr, Cieślik Kamil, Jakub Kopel, Dominik Siedlaczek
Tekst: Michał Wojtowicz




