Po słabym w wykonaniu łabędzian spotkaniu ŁTS uległ w 10 kolejce LKS 1908 Nędza 1:3. Początek spotkania absolutnie nie zapowiadał tak niekorzystnego wyniku dla gospodarzy. Co więcej już w 4 minucie po ładnej kombinacyjnej akcji, łabędzianie wyszli na prowadzenie po bramce niezawodnego Łukasza Bałuszyńskiego. Niestety jak się później okazało były to tylko miłe złego początki. LKS szybko się pozbierał i już dwie minuty później miał okazję do wyrównania – piłka o centymetry minęła słupek 17 letniego bramkarza ŁTS Mateusza Opieli, który zastępował kontuzjowanego Kasprzika. Był to niestety dopiero początek zmartwień młodego golkipera, gdyż goście raz po raz meldowali się w jego polu karnym. Najgroźniej było w 28 minucie, gdy Adrian Cichecki uciekł obrońcom, na szczęście gospodarzy słupek był ich sprzymierzeńcem. Sytuacja z początku drugiej polowy mogła zapewnić łabędzianom względny spokój na resztę spotkania, niestety piłka po strzale Bałuszyńskiego z 20 metrów wylądowała na poprzeczce. W 50 minucie sędzia Magdalena Figura po konsultacjach z asystentem wskazała na wapno po faulu na napastniku gości. Tematem konsultacji było miejsce przewinienia, jednak bez systemu VAR prawdy już się nie dowiemy. Faktem natomiast jest gol strzelony przez Mariusza Frydryka. Ten sam zawodnik wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie w 72 minucie dokumentując przewagę przyjezdnych na przestrzeni całej drugiej połowy. Łabędzianie próbowali zmienić wynik spotkania, jednak ich ataki były chaotyczne i niedokładne. W momencie gdy ŁTS odkrył się zupełnie, goście wykorzystali to z zimną krwią, a konkretnie szybką kontrę na gola zamienił Adrian Cichecki. Łabędzianie muszą szybko wyrzucić z głowy ten występ i w następnym ligowym spotkaniu w Zabrzu powalczyć o pełną pulę.
Skład ŁTS Łabędy:
Mateusz Opiela, Piotr Sigmundzik, Jan Goryczka, Rafał Adamczyk, Michał Moroz, Sławek Kantor, Dawid Majerowski, Daniel Gorlicki, Adam Bielec, Patryk Terer, Łukasz Bałuszyński
Rezerwa: Mariusz Kwaśniok, Marcin Kafanke
Tekst: Michał Wojtowicz




