W ramach trzynastej serii gier na Fiołkową zawitała piąta drużyna ligowej tabeli – KS 94 Rachowice.

Był to 11 pojedynek obu zespołów na przestrzeni ostatnich pięciu lat. Łabędzianie po dobrym i ciekawym meczu wyrównali stan rywalizacji, pokonując Rachowice 2-0.

Spotkanie z większym impetem rozpoczęli goście. Już w 5 minucie w naszej obronie doszło do pasma nieporozumień, jednak napastnicy przyjezdnych nie potrafili zamienić tego na bramkę. Dwie minuty później rzut wolny wykonywany przez gości również minął bramkę Kasprzika w bezpiecznej odległości.

Potem do głosu doszli Łabędzianie. Szybka akcja lewą stroną, kilka nieudanych dobitek, aż wreszcie najprzytomniej w polu karnym zachował się Łukasz Plech, który mierzonym strzałem przy słupku umieścił piłkę w siatce. Kolejne minuty to głównie walka w środku pola. Dopiero w 36 minucie napastnik gości Mariusz Sosna strzałem z bliska, głową próbował zaskoczyć Kasprzika, ten jednak piękną paradą uratował zespół przed stratą gola.

Po przerwie znowu do ataku ruszyła drużyna z Rachowic, jednak w 49 minucie ponownie Tomek Kasprzik był na posterunku. Po tym wydarzeniu goście nie stworzyli już realnego zagrożenia pod bramką Kasprzika, który tego dnia był w świetnej dyspozycji. ŁTS natomiast, raz po raz meldował się pod polem karnym rywali. W 53 minucie Łukasz Plech oddal potężny strzał, piłka jednak poszybowała wysoko nad bramką. W 59 minucie na boisku pojawił się Krzysztof Dłubała i już minutę później mocno zaznaczył swoja obecność na boisku, otrzymując żółtą kartkę, po ostrym wejściu w bramkarza gości. 62 i 63 minuta to dwie stuprocentowe okazje zmarnowane przez Łabędzian. Najpierw Łukasz Guzy z najbliższej odległości nie trafił piłką w bramkę po „centrostrzale” Sławka Kantora, a następnie Łukasz Plech po idealnym wykopie piłki przez Kasprzika stanął oko w oko z golkiperem gości, niestety również przestrzelił. W 69 po ładnej akcji Plecha, Dłubała huknął z 10 metrów piłką w słupek, a już minutę później po rzucie rożnym i precyzyjnym strzale Rafała Adamczyka było 2-0. W 71 minucie Łukasz Plech po raz trzeci w tym spotkaniu umieścił piłkę w siatce, jednak sędzia liniowy zasygnalizował pozycję spaloną.

ŁTS odniósł trzecie zwycięstwo z rzędu, oraz drugie bez straty gola, tym samym wyprzedzając w tabeli dzisiejszego rywala z Rachowic.

Autor: Michał Wojtowicz.

Skład: Kasprzik - Sigmundzik, Adamczyk, Goryczka, Pająk, Duda (Guzy), Kantor, Majerowski, Bielec, Rochowicz Marcin (Dłubała) Plech,(Blachut)

Komentarze do meczu:

Tomek Kasprzik:
Kolejne 3 punkty i kolejne 0 z tyłu to cieszy najbardziej, szkoda że powoli runda się kończy, bo myślę, że moglibyśmy osiągnąć lepsze wyniki z tą formą. W kolejnym meczu liczymy na zwycięstwo :)

Rafał Adamczyk:

Był to ciężki mecz, mimo że wygrany 2:0. Przeciwnicy stworzyli sobie parę dobrych sytuacji do strzelenia bramki. Na szczęście to my byliśmy bardziej skuteczni. Cieszymy się, że kolejny mecz udało zagrać się na zero z tyłu. Już czekamy na następne spotkanie i walkę o kolejne trzy punkty

Ireneusz Duda:
Spotkanie ułożyło się po naszej myśli. Zagraliśmy bardzo dobry mecz i zgarniamy kolejne 3pkt. Miejmy nadzieję, że ta seria zwyciestw potrwa do końca rundy.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

NASI SPONSORZY STRATEGICZNI:

 

 

 

 

 

 

 

NASZE LOGO: