Dzisiaj o 16:00 ŁTS Łabędy rozegrał wyjazdowe spotkanie z ROW 1964 II Rybnik. Łabędzianie bardzo ostro rozpoczęli mecz niemal całkowicie spychając gospodarzy pod własną bramkę. Prowadzenie objęli po golu Łukasza Guzego w 12 minucie. Łabędzianie szybko rozegrali piłkę z rzutu wolnego, po czym Guzy szybko minął bramkarza umieszczając piłkę w siatce. Do końca pierwszej połowy piłkarze ŁTS nie zdobyli więcej bramek, pomimo wielu sytuacji brakowało celności i skuteczności. W trakcie pierwszej połowy również gospodarze próbowali wielokrotnie atakować bramkę Tomka Kasprzika, na szczęście dla łabędzian bezskutecznie. Druga połowa była już bardziej wyrównana, akcje były prowadzone od bramki do bramki. Gospodarzom udało się wyrównać w 74 minucie po strzale Marka Gładkowskiego. Cały mecz bardzo nerwowy, co przełożyło się na kilka żółtych kartek za niepotrzebne dyskusję z sędzią. Kilka minut przed końcem meczu czerwoną kartką za faul został ukarany kapitan ŁTS Sławek Kantor. ROW 1964 II Rybnik – ŁTS Łabędy 1:1 (0:1)

Galeria w większej rozdzielczości.

Komentarze:

Mieczysława Agafona (trener):

Niedosyt czuję po tym spotkaniu. Dobrze rozpoczęliśmy mecz, wyszliśmy wysoko na gospodarzy, takie było nasze założenie i dobrze je realizowaliśmy.  Niedosyt jest, że do pierwszej bramki powinniśmy jeszcze dołożyć przynajmniej jedną po sytuacji Janka Goryczki gdzie dobijał i w drugiej połowie sytuacja Krzyśka Dłubały, gdzie powinien skończyć to treningowo, ale miał chyba za dużo miejsca i czasu i uderzył bardzo niecelnie. Ogólnie wynik bardzo sprawiedliwy, ale jak wcześniej wspomniałem niedosyt dla nas, ponieważ należy wziąć trzy sytuacje sporne pod bramką przeciwnika w okolicy piątego lub dziesiątego metra i wszystko to zostało odgwizdane na naszą niekorzyść. Szkoda, że nie udało się utrzymać wyniku do końca, po sytuacji gdzie mieliśmy zawodnika odwróconego do linii końcowej i gdzieś tam nastąpiło jakieś przyspanie i tracimy bramkę. Mecz dobrze wybiegany przez chłopców, mecz walki. Kończyliśmy w niepełnym składzie, więc tym bardziej trzeba było być do końca czujnym. Nie przegrywamy, ale też mało wygrywamy. To jest nasza bolączka, działania ofensywne i finalizacja tych działań. No ale od czegoś trzeba zacząć przy takich dużych zmianach kadrowych w porównaniu z poprzednim sezonem.

Ireneusz Duda:

Spotkanie toczyło się w środkowej części boiska większość czasu. Zagraliśmy bardzo dobry mecz lecz znowu zremisowaliśmy. Zasłużyliśmy na wygraną, lecz taka jest piłka. Teraz skupiamy się na kolejnym meczu, tym razem w Ciochowicach, gdzie chcemy zgarnąć 3pkt.

Rafał Adamczyk:

Kolejny mecz, w którym mamy przewagę i nie potrafimy zdobyć trzech punktów. Wydaje mi się, że gramy coraz lepiej, ale zawsze czegoś brakuje. Jeszcze za dużo jest nieporozumień w obronie. Mam nadzieję, że za tydzień się przełamiemy i w końcu zdobędziemy trzy punkty.

Skład ŁTS Łabędy:
Tomek Kasprzik, Łukasz Guzy, Rafał Adamczyk, Sławek Kantor, Krzysztof Dłubała, Dawid Majerowski, Piotr Sigmundzik, Jan Goryczka, Damian Pająk, Adam Bielec, Adrian Mika
Rezerwa:
Rafał Perczyński, Ireneusz Duda, Marcin Rochowicz, Michał Rochowicz

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

NASI SPONSORZY STRATEGICZNI:

 

 

 

 

 

 

 

NASZE LOGO: