ŁTS Łabędy zmierzył się dzisiaj z KS Rafako Racibórz. Mecz zakończył się bezbramkowym remisem. Aura podczas spotkania była zmienna, wiał bardzo silny wiatr, a deszcz przeplatał się ze słońcem. ŁTS Łabędy pojechał do Raciborza po zwycięstwo. Poprzednie spotkanie obu drużyn zakończyło się zwycięstwem ŁTS 3:1.
Pierwsza połowa spotkania obyła się bez większych emocji. Każdy z zespołów próbował utrzymać się przy piłce jak najdłużej. Łabędzianie cały czas próbowali zmusić gospodarzy do błędu. Sytuacji podbramkowych było mało, a pierwsze 45 minut przeważał ŁTS. Ostatnie 10-15 minut pierwszej połowy gospodarze zaczęli mocniej naciskać, ale nie przełożyło się to na strzelenie bramki.
Po przerwie gospodarze się przebudzili i to oni przez pewien czas dyktowali warunki na boisku, na szczęście dla Łabędzian obyło się bez bramek.
Ostatni kwadrans należał do ŁTS. Było bardzo wiele sytuacji podbramkowych, jednakże zabrakło celności oraz szczęścia.
Tym samym ŁTS Łabędy przywiózł tylko 1 pkt. Dodatkowo Wilki Wilcza swoje spotkanie wygrały i Łabędzianie utracili pozycję lidera w tabeli i obecnie zajmują 2 miejsce.
Do końca rundy wiosennej jeszcze 13 spotkań, więc jeszcze jest czas na popracowanie nad wynikiem.
Skład ŁTS Łabędy:
Tomek Michalik, Radał Adamczyk, Sławomir Kantor, Łukasz Guzy, Łukasz Dubkowiecki, Maciek Gaweł, Szymon Ignacek, Rafał Perczyński, Dawid Majerowski, Maciek Potucha, Jan Goryczka
Rezerwa:
Tomasz Kasprzik, Damian Pająk, Krzysztof Dłubała, Piotr Sigmundzik, Dominik Hak, Łukasz Plech
Kartki:
Maciej Gaweł (75")
Zmiany:
60" Jan Goryczka <-> Krzysztof Dłubała
79" Dawid Majerowski <-> Damian Pająk
Komentarze do meczu:
Tomek Owczarek (trener):
Dobre spotkanie, jestem zadowolony, gra była dobra, tylko nie wykorzystaliśmy sytuacji. Dobry i punkt na wyjeździe. Szkoda, ale w następnych meczach napewno odrobimy.
Tomek Michalik (bramkarz):
Mecz nie stał na wysokim poziomie, ale z gry mieliśmy przewagę, szkoda remisu, bo każdy z nas dał z siebie wszystko i zabrakło tzw kropki nad "i". Nasza gra nie wygląda jeszcze tak jak sobie tego życzymy, ale z każdym meczem będzie lepiej żeby walczyc o ten wymarzony awans do 4 ligi.
Marek Reichelt (drugi trener, kierownik zespołu):
Dziś rozegraliśmy drugie spotkanie ligowe na ciężkim terenie. Z przebiegu całego meczu to my mieliśmy znaczącą przewagę. Były okazje do strzelenia bramki, ale niestety nie udało się. Teraz już koncentrujemy tylko na następny mecz, w którym będziemy podejmować bardzo silnego rywala jakim jest Dąb Gaszowice. Ale jesteśmy wpełni optymizmu, co do tego meczu tym bardziej, że już będziemy w pełnym składzie, bo co najważniejsze wraca po absencji po kartkach nasz strzelec bramek, którego dziś brakowało, oczywiście mowa o Łukaszu Bałuszyńskim.
Damian Pająk (obrońca):
Przed meczem wiedzieliśmy, że nie będzie łatwo i tak też było na boisku. Dużo zaangażowania, dużo walki, ale zabrakło dokładności no i niestety nie udało się zdobyć bramki. Szkoda tego remisu, ale nie załamujemy się, zapominamy o tym meczu i skupiamy się już na następnym bo też czeka nas ciężki bój o punkty z Gaszowicami.
Maciek Gaweł (napastnik):
Okoliczności dzisiejszego meczu nie były sprzyjające dla obu stron. Silny wiatr, kartoflisko oraz lekkie rozluźnienie związane z uroczystosciami Wielkanocnymi. Zaangażowania nie brakowało. Z przebiegu meczu mieliśmy kilka klarownych sytuacji. Mecz walki, pośpiech w konstruowaniu akcji rósł z każdą minutą. Wydaje mnie sie, że zabrakło dzisiaj naszego kluczowego zawodnika, ktory zrobiłby różnice. Zasłużyliśmy na 3 pkt, jednak nie było dzisiaj tego błysku. Jesteśmy mocni i chcemy to potwierdzić w kolejnym spotkaniu u siebie. Dziękujemy za obecność kibiców na dalekim wyjezdzie
Zdjęcia w wyższej rozdzielczości




