W niedzielny wieczór 21 lutego ŁTS Łabędy rozegrał kolejny sparing. Tym razem przeciwnikiem Łabędzian był nasz sąsiad Czarni Pyskowice.
ŁTS Łabędy wystąpił w bardzo osłabionym składzie. Zabrakło Sebastiana Radka, Rafała Adamczyka, Sławka Kantora, Łukasza Dubkowieckiego, Piotra Sigmundzika oraz Łukasza Bałuszyńskiego.
Nasi przeciwnicy od samego początku mieli parcie na wygraną. Pierwsza połowa była dosyć wyrównana. Jako pierwszy bramkę strzelił ŁTS. W 11 minucie piłkę w siatce umieścił Jan Goryczka.
W 25 minucie groźnego urazu po faulu doznał Radosław Góra, w wyniku czego musiał opuścić boisko a jego miejsce zajął Rafał Perczyński.
Wynik 1:0 dla ŁTS pozostał do końca pierwszej połowy, kiedy to po błędzie obrońcy ŁTS piłkę przejęli Czarni i przelobowali bramkarza wyrównując w ostatnich sekundach przed gwizdkiem.
W drugiej połowie na boisku przeważali piłkarze Czarnych Pyskowice. Bramki traciliśmy kolejno w 55 minucie po błędzie bramkarza ŁTS oraz w 65 i 70, kiedy to przegrywaliśmy 1:4.
Około 75 minuty za faul boisko na kilka minut opuścił Krzysztof Dłubała, a minutę później jego los podzielił jeden z piłkarzy Czarnych.
W ostatniej minucie drugą bramkę dla ŁTS Zdobył Łukasz Guzy. Spotkanie zakończyło się wynikiem 4:2 dla Czarnych Pyskowice.

Skład:
Bramkarz (zawodnik testowany), Damian Rybitwa, Damian Pająk, Mateusz Potucha, Radosław Góra, Dawid Majerowski, Łukasz Guzy, Jan Goryczka, Dominik Hak, Krzysztof Dłubała, Szymon Ignacek
Rezerwa:
Rafał Perczyński, Adam Bielec, Bartosz Błachut, Marcin Rochowicz

Zmiany:
25" Rafał Perczyński za Radka Górę
45" Marcin Rochowicz, Bartosz Błachut, Adam Bielec za Łukasza Guzego, Jana Goryczkę i Dominika Haka
60" Dawid Majerowski za Łukasza Guzego

Komentarz Tomka Owczarka (trener drużyny):
Pierwsza połowa spotkania była dobra, prowadziliśmy grę, mieliśmy pełną kontrolę. Szkoda, że nie strzeliliśmy więcej bramek. 
W drugiej połowie było odwrotnie, to Pyskowice były lepsze, przejeli kontrolę, dlatego strzelili tyle bramek. 
Najważniejsze, że sparing jest wybiegany. Niestety nie możemy się jeszcze spotkać w pełnym składzie, wielu zawodników było nieobecnych dzisiaj. 
Ogólnie pierwsza połowa dobra, druga połowa zła.

Komentarz Marka Reichelta (drugi trener, kierownik drużyny)
Dziś rozegraliśmy kolejny sparing z rywalem zza między. Przystąpiliśmy do spotkania można powiedzieć w rezerwowym składzie, bo brak sześciu podstawowych zawodników to duża zmiana w składzie. Mieli za to okazje wykazać się zawodnicy rezerwowi i juniorzy. Jeżeli chodzi o sam mecz to pierwsza połowa całkiem pozytywna w naszym wykonaniu, czego nie można powiedzieć o drugie. Widać było w przebiegu całego meczu, że niektórym zawodnikom brakuje ogrania i jest jeszcze dużo pracy przed nimi.
Ale najważniejsze, że chłopaki się wybiegali i co niektórzy po dzisiejszym sparingu wyciagną wnioski. 
Przed nami jeszcze trzy sparingi przed ligą, ale teraz już będziemy w pełnym składzie i te mecze pokaża o naszej sile jaką zaprezentujemy w lidze.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

NASI SPONSORZY STRATEGICZNI:

 

 

 

 

 

 

 

NASZE LOGO: