Lepsi w tym pojedynku okazali się piłkarze ŁTS-u, wygrywając jak że ważne spotkanie 3:2 (1:2)
Niewielka grupa kibiców zgromadzona na łabędzkim zapewne nie spodziewała się takiego spotkania. Podopieczni Tomasza Owczarka dwukrotnie gonili wynik. Początek spotkania należał do naszego zespołu, kilka groźnych ataków przeprowadzili łabędzcy zawodnicy, niestety zabrakło wykończenia. Niespodziewanie na prowadzenie wyszli goście, wykorzystując zamieszanie w polu karnym piłkę do bramki skierował Adam Pietrek. ŁTS musiał gonić wynik, udało im się to kilka minut później. W okolicach pola karnego faulowany został Krzysztof Dłubała, rzut wolny na bramkę zamienił po pięknym strzale w same okienko Sławomir Kantor. Spotkanie rozpoczęło się na nowo, gdy wydawało się że nasza drużyna ma wszystko pod kontrolą goście ponownie objęli prowadzenie, w polu karnym faulował Piotr Sigmundzik a karnego na bramkę zamienił Tomasz Bok. Na przerwę goście schodzili z przewagą jednej bramki.
Od początku drugiej połowy ŁTS wziął się za odrabianie strat, kilkakrotnie przeprowadzając groźne ataki na bramkę gości. Udało im się zdobyć bramkę wyrównującą. Pięknym strzałem z woleja popisał się tego dnia Damian Rybitwa. Nie minęło nawet 60 sekund a goście po raz drugi musieli wyciągać piłkę z siatki, samobójcze trafienie zaliczył Piotr Zieliński. Do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie. Łabędzianie mogli się cieszyć z zasłużonych 3 punktów i drugiego zwycięstwa na własnym boisku.
Skład ŁTS-u:
Michalik – Rybitwa, Blaszke, Sigmundzik, Pająk, Kantor, Dubkowiecki (Granda), Bielec, Duda (Owczarek), Guzy, Dłubała.K.




