Z powodów trudnych waruknów atmosferycznych półfinał Pucharu Polski, w którym gospodarzem był nasz zespół, został rozegrany w Bytomiu na boisku ze sztuczną nawierzchnią.
Od początku spotkania nie było widać różnicy jaka dzieli oba zespoły (jedna klasa rozgrywkowa). Mecz rozgrywany był w dobrym tempie, a pierwsi na prowadzenie wyszli zabrzanie po bardzo kontrowersyjnej sytuacji w narożniku boiska, zawodnik gości dośrodkował na 11 metr, a niepilnowany napastnik Walki nie miał problemu z umieszczeniem piłki w bramce. Łabędzianie szybko odpowiedzieli bramką Zawadzkiego, po chwili na prowadzenie ŁTS wyprowadził Damian Rybitwa, a jeszcze przed przerwą na 3:1 podwyższył Czaja. Wszystkie te bramki padły po stałych fragmentach gry, które wykonywał Paweł Zajączkowski.
Po przerwie mecz stał na równie wysokim poziomie co przed przerwą. Jedyną brakmę w tej części gry dla ŁTS-u zdobył asystent przy wszystkich poprzednich, Paweł Zajączkowski, pięknym strzałem z rzutu wolnego. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem ŁTS-u 4:1.
W drugim meczu półfinałowym, rozgrywanym również w Bytomiu, Przyszłość Ciochowice uległa Carbo Gliwice 3:4.
ŁTS: Białek - Wiejowski (65' Adamczyk), Kocyba, Kuc, Grzemski - Szczepaniak, Zajączkowski (80' Inglot), Gontarewicz, Rybitwa - Zawadzki (81' Dłubała), Czaja.
przygotował Robert Skoludek




