W sobotę piłkarze ŁTS pokonali w kolejnym sparingu zespół Tęczy Wielowieś 4-2. Mecz ten po raz pierwszy rozgrywany był w bardzo dobrych warunkach,  bowiem wszystkie poprzednie spotkania rozgrywanane były bądź na śniegu, bądź we mgle. Tym razem jednak warukni były idealne, a ŁTS od początku spotkania próbował zdobyć bramkę. Najbliżej był Zawadzki, lecz piłka po jego strzale głową minimalnie minęła bramkę Tęczy. Kolejne akcje LTS-u zatrzymywał dobrze znany w Łabędach, obecnie stoper Tęczy Wielowieś - Mirosław Warzyński. Pierwsza bramka padła z rzutu rożnego. Błąd bramkarza Tęczy wykorzystał Dariusz Zawadzki. Do przerwy utrzymywał się wynik 1:0.
Po zmianie stron na 2:0 podwyższył Nowak. Chwilę po tym kuriozalną bramkę wpuścił Robert Skoludek, który minął się z piłką zagraną od jednego ze stoperów ŁTS-u. Kolejne bramki dla Łabed zdobyli po raz kolejny Nowak i Gontarewicz, który pięknym lobem pokonał wysokiego bramkarza Tęczy. W końcówce spotkania ładną bramkę zdobyła drużyna z Wielowsi i mecz zakoczył się wynikiem 4:2.

Skład:
Spura (46' Skoludek) - Wiejowski (65' Pająk), Zajaczkowski, Cyran (46' Gaweł), Rybitwa - Czaja (46' Chrostek), Gontarewicz, Szczepaniak (60' Szymusiński), Grzemski - Zawadzki, Nowak.
relację przygotował Robert Skoludek

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

NASI SPONSORZY STRATEGICZNI:

 

 

 

 

 

 

 

NASZE LOGO: