W środowe popołudnie podopieczni Tomasza Kasprzika, na własnym boisku rozgrywali zaległy mecz pierwszej kolejki ligi juniorów z T.S. Tarnowiczanka. Na mecz nie stawił się… sędzia, na szczęście mamy w naszych szeregach dwóch „świeżo upieczonych” sędziów po kursie i jednym z nich jest nasz bramkarz Bartek Koprowicz, który podjął się zadania poprowadzenia spotkania i wywiązał się z niego bardzo dobrze, a nasi zawodnicy również zrobili swoje, zagrali dobry mecz i pewnie pokonali drużynę gości, 5:1. ŁTS Łabędy 5:1 Towarzystwo Sportowe Tarnowiczanka
Przebieg spotkania:
- 12’
1:0 - PRIMUS PAWEŁ
- 19’
2:0 - MIKOSZ ALAN
- 58’ - 2:1 - Tarnowiczanka
- 65’
3:1 - ZAJĄC MATEUSZ
- 71’
4:1 - WOLSKI PAWEŁ
- 73’
5:1 - GILNER OSKAR
Komentarz trenera:
„Wczoraj w końcu zagraliśmy tak dobrze, jak do tej pory wychodziło nam to w meczach rezerw, szczególnie jeżeli chodziło o drugą połowę, jeszcze brakuje nam trochę cierpliwości w budowaniu gry w ataku pozycyjnym, szybkości w działaniach i pewności w poczynaniach w grze obronnej, ale jesteśmy młodzi i juniorzy docelowo są naszym zapleczem dla zespołów seniorskich, więc limit błędów jest nieco większy, a ja też muszę być świadomy i bardziej cierpliwy. Bardzo dobrze, że gra chłopaków cieszy, widać progres i jednocześnie wszyscy trenujący mają okazję grać.”




